Ja odnoszę wrażenie, że zostaliśmy lekko jako państwo rozegrani, medialnie głównie, w wyniku aktywności medialnej prezydenta Rosji. W takich sprawach tez należy zachować spokój i udzielać odpowiedzi nie nerwowo - powiedział Komorowski w RMF FM.

Prezydent dodał, że nie oczekuje raportu szefa MSW w sprawie memorandum, bo ma własną opinię na ten temat.

Polska jest krajem, który nie ma jednego ośrodka dyspozycji politycznej w obszarze energetyki i tego są skutki. Dają o sobie znać stare grzechy systemu resortowego, gdzie każdy resort trochę inaczej widzi swoje posłannictwo i słusznie, bo inaczej widzi gospodarka, inaczej MSZ, ale gdzieś brakuje tych elementów koordynacji, przepływu informacji poziomej i koordynacji - stwierdził Bronisław Komorowski.

Prezydent był m.in. pytany spadające notowania rządu Donalda Tuska

Ten rząd już funkcjonuje pięć lat de facto. To jest długo, więc proces zmęczenia i pewnego zużycia jest oczywistością. Natomiast oprócz tego...ale powiedziałbym jak na te pięć lat te notowania rządu są bardzo przyzwoite - ocenił Komorowski.

Jego zdaniem to jest trudny rok, bo dają o sobie znać o sobie skutki kryzysu, natomiast w drugiej połowie 2013 roku koniunktura ma się poprawić i wpłynie to także na poprawę notowań rządu.

Czy w rządzie zapanowały zastój i niemrawość?

Myślę, że jest tak, że jest pewne spowolnienie, ale ja też bym nie wiązał głównie z problemami natury budżetowej. Bo trudniej się zmienia rzeczywistość w kraju, kiedy w kasie nie ma wielu pieniędzy - stwierdził prezydent.

Bronisław Komorowski przyznał, że w koalicji PO-PSL układa się bardzo różnie, bo nie ma rodziny, w której panowała by tylko zgoda. Prezydent odczuwa to zwłaszcza, gdy trafiają do niego rozmaite ustawy. Przy tej okazji Komorowski skrytykował sądową reformę Jarosława Gowina. Zdaniem Komorowskiego minister sprawiedliwości popełnił błąd.

Podtrzymuję swoją opinię, w kontekście sądów rejonowych. Nie należy diabła wypędzać belzebubem, czyli nie wolno psuć systemu sądów (...) Jeżeli jest kontrowersja tak ostra w koalicji, to znaczy, że coś było niedogadane. Zawsze lepiej dogadać przed faktami, a nie mieć kłopoty po faktach - ocenił Komorowski. 

Prezydent został m.in. spytany przez radiosłuchaczy o... wąsy. Czy nie żałuje, że je zgolił?

Czasami żałuję. Gdy spotykam się z jakimiś panami, z dumą noszą wąsy, to gdzieś tam jest żal na dnie serca, ale z drugiej strony spotykam wiele osób, które mówią, że bardzo dobrze, świetnie. Ja codziennie rano goląc się, a nie jest tak łatwo po kilkudziesięciu latach golić się pod nosem, myślę sobie: a może jednak łatwiej by było z wąsem. Na razie się cieszę tym, że się ogoliłem do końca i jest mi z tym dobrze - odpowiedział Bronisław Komorowski