Powiedział, że może rozmawiać tylko o swojej wizycie na Ukrainie. O sprawach polskich chcę rozmawiać w Polsce, w Wy chcecie o polskich, więc proponuję byśmy się rozstali w zgodzie - dodał krótko Aleksander Kwaśniewski i odesłał do pisemnego oświadczenia.

O zarzutach pod adresem byłego prezydenta napisał tygodnik "Newsweek". Doniósł, że właściciel Acronu, czyli Wiaczesław Kantor pytał Aleksandra Kwaśniewskiego, czy w Polsce jest dobry klimat na przejęcie zakładów azotowych w Tarnowie. Według tygodnika, były prezydent zaangażował się w lobbowanie na rzecz Acronu.

On sam, w oświadczeniu dla prasy, zaprzeczył. Aleksander Kwaśniewski przyznał jednak, że informację o zainteresowaniu ze strony firmy Acron polską firmą, przekazał doradcy premiera Janowi Krzysztofowi Bieleckiemu, a później premierowi Donaldowi Tuskowi.