Zdaniem Jarosława Gowina najważniejsze jest w tej chwili, by PO wróciła do swoich korzeni.

Reklama

- Dyskusja programowa jest nam potrzebna i nie może się odbywać jedynie w zaciszach gabinetów przy cygarach i winie - przekonywał Jarosław Gowin.

Były minister sprawiedliwości zgodził się także z premierem Donaldem Tuskiem, który stwierdził że Gowin ubiega się on o zwycięstwo, ale w innej partii. - W pewnym sensie to prawda. Ja się ubiegam o zwycięstwo nie dla siebie, dla pewnych idei, w nieco innej partii niż dzisiejsza Platforma - przekonuje.

Dopytywany z kolei, czy wystartuje w wyborach na szefa PO, uchylił się od komentarza. - Decyzję w tej sprawie ogłoszę dopiero wtedy, gdy zostaną podjęte decyzje odnoszące sposobu wyłonienia władz partii - powiedział. Przypomniał przy tym, że jeszcze kilka tygodni temu wydawało się, że PO wybierze władze wiosną 2014 roku.

- Reguły zostały zmienione w trakcie gry. Dopóki nie ma gwarancji, że te dzisiejsze reguły są regułami ostatecznymi, nie sądzę, by ktoś deklarował start w tych wyborach - dodał.

Na zakończenie konferencji prasowej dodał, że nowe reguły sprzyjają szansom Donalda Tuska na zwycięstwo w wyborach na przewodniczącego PO.

- W PO jest miejsce dla takich ludzi jak ja. Pod warunkiem, że ta partia pozostanie taka, jaka była u swoich korzeni - zastrzegł także Jarosław Gowin. Polityk podkreślił, że nie ma zamiaru odchodzić z PO.