Jarosław Gowin wie, że list, krytykujący PO obniży chwilowo notowania partii. Zapewnia jednak, że dyskusja programowa w Platformie jest potrzebna, inaczej ugrupowanie nigdy nie odzyska zaufania wyborców.
- mówił Jarosław Gowin w "Faktach po faktach", tłumacząc się z listu, w którym ostro skrytykował działalność PO. Przyznaje, że zdawał sobie sprawę, że opublikowanie pisma może chwilowo obniżyć notowania partii, jednak długofalowe zyski z debaty programowej będą dużo większe. - dodaje.
Gowin przyznaje też, że jest realistą i nie wierzy, że jeśli wystartuje, to będzie faworytem w wyborach na szefa partii. Nie chce jednak wciąż oficjalnie zadeklarować, że wystartuje. Tłumaczy, że , to trzeba poczekać do kongresu partii i dopiero po uchwaleniu zasad wyboru nowego przewodniczącego, zgłosić się jako kandydat.
Były minister sprawiedliwości zdradza też, że konserwatyści mają w PO dużo mniej miejsca, niż jeszcze kilka miesięcy temu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło TVN24
Powiązane