Dziennik Gazeta Prawana logo

"Miasteczko Wkurzonych". Witali polityków PO szczawiem i mirabelkami

29 czerwca 2013, 20:34
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
"Miasteczko Wkurzonych". Witali polityków PO szczawiem i mirabelkami
"Miasteczko Wkurzonych". Witali polityków PO szczawiem i mirabelkami /Shutterstock
Zupą szczawiową i kompotem z mirabelek - tak związkowcy powitali polityków Platformy Obywatelskiej, którzy przyjechali na konwencję krajową tej partii.

W ten sposób nawiązali do wcześniejszej wypowiedzi Stefana Niesiołowskiego. Polityk nie dowierzając, że w Polsce są głodujące dzieci, przyznał, że w dzieciństwie jadł szczaw i zawsze był najedzony.

Związkowców nie wpuszczono jednak do hali Kapelusz (między Katowicami a Chorzowem), w której odbywało się spotkanie. Teren został ogrodzony - po pewnym czasie na płacie pojawiły się m.in. tabliczki: "Nie karmić platfusów".

Wcześniej polityków przyjeżdżających do Chorzowa powitano w "Miasteczku Wkurzonych", w którym zorganizowano happening. Przygotowano tam m.in. kompot z mirabelek i zupę szczawiową.

Happening zorganizowała "Solidarność", Sierpień '80 oraz Stowarzyszenie na rzecz osób Represjonowanych w Stanie Wojennym.

Jak przekonywał szef "Solidarności" Piotr Duda do miasteczka mógł wejść każdy. Warunkiem było podanie hasła: i odzewu:

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Media
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj