Dziennik Gazeta Prawana logo

Kaczyński o taśmach, które wyciekły do sieci: Język twardy, ludzie zdenerwowani

4 lipca 2013, 17:37
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Jarosław Kaczyński w czasie kampanii wyborczej
Kaczyński o taśmach, które wyciekły do sieci: Język twardy, ludzie zdenerwowani/AP
Język, którym posługiwał się Jerzy Wilk był "twardy", jednak można go wytłumaczyć "zdenerwowaniem" mieszkańców. Tak prezes partii Jarosław Kaczyński komentuje sprawę pojawienia się w internecie nagrań, w których kandydat PiS na prezydenta Elbląga używa wulgaryzmów i sugeruje obecność nieformalnego porozumienia PiS-u z Ruchem Palikota.

Miało ono odsunąć PO od władzy.

Jarosław Kaczyński stwierdził, że największy jego niesmak budzi metoda jaką się posłużono przy ujawnianiu taśm. Powiedział też, że sięgnięcie po takie kroki źle świadczy o tych, którzy je stosują.

- powiedział także szef PiS. Dodał, że nic mu nie wiadomo o wątku korupcji politycznej. - przekonywał Jarosław Kaczyński.

Sam zainteresowany - Jerzy Wilk - uważa, że nagrania były manipulacją. Z kolei sztab konkurentki Wilka w nadchodzących wyborach na prezydenta Elbląga - Elżbiety Gelert - zarzeka się, że nagranie nie wyszło ze strony Platformy Obywatelskiej.

Druga tura wyborów prezydenta Elbląga odbędzie się w niedzielę.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj