Za odrzuceniem rządowego projektu było też 2 posłów z Solidarnej Polski, Tadeusz Woźniak i Marzena Wróbel.

Reklama

Za dopuszczeniem możliwość zabijania zwierząt bez ich ogłuszania było 124 posłów PO, 28 posłów PSL (wszyscy ludowcy uczestniczący w głosowaniu), 13 posłów Solidarnej Polski, dwóch posłów PiS (Krzysztof Ardanowski i Henryk Kowalczyk) i 4 posłów z SLD (Romuald Ajchler, Eugeniusz Czykwin, Tomasz Garbowski i Cezary Olejniczak).

Za odrzuceniem rządowego projektu ustawy głosowało 38 posłów PO - m.in. Andrzej Halicki, Agnieszka Pomaska, Sławomir Neumann, Artur Dunin, Ewa Kopacz, Iwona Guzowska i Elżbieta Gelert, Paweł Suski i Elżbieta Gelert.

Siedmiu posłów PO wstrzymało się od głosu (m.in. John Godson), a 37 nie brało udziału w głosowaniu (w tym rzecznik klubu PO Paweł Olszewski).

Obrońcy praw zwierząt obserwujący głosowanie w Sejmie przyjęli tę decyzję oklaskami. Ewa Gebert z OTOZ Animals nie kryła wzruszenia. Jej zdaniem, nie powinno być żadnego innego wyniku głosowania, gdyż Polska jest krajem cywilizowanym.

Z kolei Sławomir Izbebski z organizacji rolniczych nie krył oburzenia. Mówił, że jest to uderzenie w rolników przez ludzi, którzy nie maja pojęcia o uboju rytualnym.

Organizacje rolnicze i branża mięsna zapowiadają, że nie odpuszczą w tej sprawie. Mają zamiar rozpocząć zmasowaną akcję informacyjną. Będą wykupywać ogłoszenia w lokalnych gazetach i publikować zdjęcia posłów, którzy byli przeciwko ubojowi.