Nawet pięć lat więzienia za publiczne oskarżanie o udział w masowych
zbrodniach przedstawicieli niekomunistycznego podziemia taką karę do
kodeksu karnego chce wprowadzić klub parlamentarny Prawa i Sprawiedliwości. PiS proponuje też by taka sama kara groziła za mówienie
o "polskich obozach koncentracyjnych".
Projekt nowelizacji ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej oraz kodeksu karnego trafił już do Sejmu. Przewiduje, że IPN będzie wszczynał z urzędu w sprawach o przestępstwach polegających na używaniu zwrotów , lub innych, które stosują przymiotnik "polskie" wobec niemieckich nazistowskich obozów koncentracyjnych i ośrodków zagłady.
Taka sama reakcja ze strony IPN-owskich prokuratorów ma spotkać osoby szkalujące członków podziemia. Chodzi o niepodległościowe, niekomunistyczne, podziemne formacje i organizacje Polskiego Państwa Podziemnego, takie organizacje jak AK, NSZ czy WiN.
Historycy mają wątpliwości, czy za tego typu publiczne wypowiedzi czy publikacje należy wprowadzać aż tak surowe sankcje – – mówi prof. Antoni Dudek. –
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane