Krzysztof Lisek, jeden z liderów list PO w poprzednich eurowyborach tym
razem nie wystartuje bo ciąży na nim wyrok dwóch lat więzienia w
zawieszeniu. Sam Lisek twierdzi, że jest niewinny jednak z kandydowania
zrezygnował - podaje "Rzeczpospolita".
Europoseł Lisek był prezesem Polskiego Stowarzyszenia Kart Młodzieżowych oraz spółki Campus. Ta pierwsza straciła 2,7 mln zł na niekorzystnych rozliczeniach z Campusem. Lisek został oskarżony o przestępstwa gospodarcze.
- mówi europoseł w rozmowie z „Rz".
To już drugi poseł PO - po Jacku Protasiewiczu - który nie wystartuje ze względu na kłopoty z prawem - pisze "Rz".
Według informacji gazety na Liska naciskały władze partii, które eliminują kontrowersyjnych kandydatów z list wyborczych.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Rzeczpospolita
Powiązane
Zobacz
|