Boni był agentem bezpieki i donosił na kolegów. Jedyną konsekwencją jest
to, że ktoś dał mu w twarz. Dużych konsekwencji nie poniósł - stwierdził w Superstacji poseł PiS Zbigniew Girzyński poproszony o komentarz do piątkowego incydentu w MSZ, gdzie Janusz Korwin-Mikke spoliczkował Michała Boniego.
- dodał poseł PiS.
Spotk.posłów do PE w MSZ:powiedziałem "dzień dobry" posłowi Korwin Mikkemu,uderzył mnie w twarz. To nie jest normalne!!
— Michał Boni (@MichalBoni) lipiec 11, 2014
Polityk zastrzegł jednak przy tym, że on sam nikogo nie tknąłby palcem, ale też nie pozwoliłby dać sobie w twarz.
- dodał polityk.
- powiedział Girzyński.
CZYTAJ TAKŻE: Boni: Nie pozwę Korwin-Mikkego. Pozwolę działać MSZ>>>
ZOBACZ TEŻ: Palikot wzywa do bojkotu Korwin-Mikkego. "Stop bydlakowi!">>>
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Superstacja
Powiązane