Dziennik Gazeta Prawana logo

Kaczyński chuliganem politycznym? "Dopóki nie odejdzie, nie będzie spokoju"

2 grudnia 2014, 21:33
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Prezes PiS Jarosław Kaczyński w otoczeniu polityków partii w Sejmie
Prezes PiS Jarosław Kaczyński w otoczeniu polityków partii w Sejmie/PAP
Prezes Jarosław Kaczyński zaprosił na tegoroczny pochód 13 grudnia wszystkich kandydatów PiS w wyborach samorządowych. Czyli 32 tysiące osób. Przedstawiciele Platformy mają jasno sprecyzowane poglądy na tę kwestię. 

W liście Jarosław Kaczyński napisał, że ostatnim wyborom towarzyszyły "skandaliczne okoliczności" i wezwał do obywatelskiego protestu.

- dowodził prezes Prawa i Sprawiedliwości. 

Według posła PO Stefana Niesiołowskiego, PiS może korzystać w pełni z demokracji, a dowodem na to jest działalność Jarosława Kaczyńskiego, który jego zdaniem w Sejmie bez przerwy wykorzystuje instrumenty demokratyczne.

- zauważył poseł PO. Zarzucił też Jarosławowi Kaczyńskiemu wykorzystywanie krwi i cierpień ofiar stanu wojennego w walce o władzę PiS. Podkreślił, że ostatnie wybory samorządowe nie mają nic wspólnego z 13 grudnia 1981 roku.

Według posła Platformy Obywatelskiej, Jarosław Kaczyński jest szkodnikiem polskiej polityki. - - stwierdził Stefan Niesiołowski.

Zdaniem posła PO Marcina Kierwińskiego, Jarosław Kaczyński zdecydował, że będzie zaostrzał swoją retorykę, ponieważ zbliżają się wybory prezydenckie.

Marcin Kierwiński zauważył, że prezes PiS z jednej strony mówi o świetnym wyniku kandydatów Prawa i Sprawiedliwości w wyborach samorządowych, a z drugiej strony te wyniki kwestionuje.

Rzecznik PiS Marcin Mastalerek powiedział, że niszczeniem państwa, o którym pisze prezes Kaczyński, jest doprowadzenie do takich kompromitujących instytucje państwa sytuacji, jakie miały miejsce podczas ostatnich wyborów.

- powiedział poseł. Drugim powodem protestu ma być zatrzymanie podczas okupacji siedziby PKW dwóch dziennikarzy.

Według Marcina Mastalerka, politycy koalicji próbują odmawiać legalnie działającej opozycji prawa do zgromadzeń publicznych i protestów. Zarzuty wobec PiS dotyczące wyprowadzania ludzi na ulice Marcin Mastalerek uznał za skandaliczne. Zapewnił, że PiS nie zrezygnuje z protestowania i zaprosił na pochód wszystkich, którzy sprzeciwiają się fałszowaniu wyborów i przedstawianiu nierzetelnych wyników, czyli - jak powiedział - praktykom, do których doprowadziła władza.

Marcin Mastalerek dodał, że zgromadzenie będzie miało pokojowy i obywatelski charakter, tak jak wszystkie dotychczasowe marsze PiS. Uczestnicy będą mieli w rękach biało-czerwone róże.

PiS organizuje marsz w rocznicę ogłoszenia stanu wojennego już po raz czwarty.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj