Dziennik Gazeta Prawana logo

Atak na Dudę po debacie był zlecony? Prokuratura wszczyna śledztwo

1 lipca 2015, 14:47
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Szarpanina po debacie
Szarpanina po debacie/PAP Archiwalny
Warszawscy śledczy sprawdzają, czy Andrzej Hadacz, jeden z byłych "obrońców krzyża", dostał zlecenie na słowny atak na Andrzeja Dudę. Mężczyzna po telewizyjnej debacie krzyczał do kandydata PiS: "jesteś pisowską wścieklizną".

Warszawscy śledczy ustalili, że do ataku na Andrzeja Dudę mógł namówić Andrzeja Hadacza mężczyzna, zatrzymany przez CBA - informuje Radio ZET. Roberta G. Sprawa wyszła przypadkiem - Biuro ścigało Roberta G. za to, że powoływał się na wpływy w prokuraturze. Gdy go złapano, agenci przeszukali jego mieszkanie. Znaleźli w nim dokumenty, które miały wskazywać na jego współpracę z Andrzejem Hadaczem.

Śledztwo wykazało, ze Robert G. obiecywał załatwienie byłemu "obrońcy krzyża" mieszkania komunalnego w Warszawie. Mężczyzna przyznał prokuratorom, że faktycznie starał się o lokal, ale tylko dlatego, że żal mu było Hadacza. Śledczy jednak nie za bardzo w tę wersję uwierzyli i, jak donosi Radio ZET, sprawdzają polityczne powiązania Roberta G., by sprawdzić czy za całą sprawą nie stoi jedna z partii.

Andrzej Hadacz zaatakował kandydata PiS na prezydenta po debacie telewizyjnej 13 maja. Były "obrońca krzyża" krzyczał do Andrzeja Dudy: i .

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Radio ZET
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj