Dziennik Gazeta Prawana logo

Opłacony prowokator miał zaszkodzić Dudzie? Dziennikarskie śledztwo

20 lipca 2015, 14:00
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Prezydent-elekt Andrzej Duda z żoną Agatą w drodze na spotkanie z prezydentem Bronisławem Komorowski i jego żoną Anną
Prezydent-elekt Andrzej Duda z żoną Agatą w drodze na spotkanie z prezydentem Bronisławem Komorowski i jego żoną Anną/Agencja Gazeta
Czy w najbliższym otoczeniu Andrzeja Dudy działał opłacony prowokator, który na zlecenie wszczął burdę na finiszu kampanii prezydenckiej, przed kamerami? Tygodnik "wSieci" przeprowadził własne śledztwo w tej sprawie.

Dziennikarze tygodnika rzucają mocne oskarżenia. Twierdzą, że Andrzej Hadacz, postać pojawiająca się przy okazji głośnych społecznie wydarzeń, jest w istocie prowokatorem, który za swoje "zasługi" miał otrzymać mieszkanie komunalne w Warszawie. Jak przypomina tygodnik "wSieci", Hadacz na finiszu ostatniej kampanii prezydenckiej wywołał burdę, kiedy Andrzej Duda przyjechał do budynku Telewizji Polskiej i następnie, kiedy stamtąd wychodził. Padły wówczas pod adresem kandydata PiS i jego partii mocne słowa.

- krzyczał mężczyzna, próbując dostać się do Dudy, kiedy ten opuszczał TVP po debacie prezydenckiej.

Dziennikarze przyjrzeli się dokładniej Andrzejowi Hadaczowi i jak ustalili, pojawiał się na Krakowskim Przedmieściu, gdzie po katastrofie smoleńskiej stanął krzyż. Zachowywał się głośno i agresywnie, został nawet pokazany w spocie wyborczym PO. Potem jako obrońca krzyża pokazał się na Paradzie Równości i - co wybija tygodnik, publikując zdjęcia Hadacza w objęciach Bronisława Komorowskiego - w ostatniej kampanii występował jako sympatyk ustępującego już prezydenta, choć wcześniej chciał kiedyś "kuli w łeb" dla Komorowskiego i wykrzykiwał, że go nienawidzi - czytamy w tygodniku.

Redakcja "wSieci" idzie jednak o krok dalej. Według jej informacji istnieje nagranie rozmowy telefonicznej, w której 61-letni biznesmen Robert G. złożył interesującą ofertę. Hadacz za wywołanie awantury w otoczeniu Dudy miał otrzymać mieszkanie komunalne w Warszawie. Rozmowa została podsłuchana przez CBA. Biznesmen po drugiej turze wyborów prezydenckich został zatrzymany. Jak miał zeznać, obiecał mieszkanie Hadaczowi, bo .

Zdaniem publicystów tygodnika, mimo przegranych przez PO wyborów prezydenckich, Andrzej Hadacz nie zakończył jeszcze swojej działalności. Jak piszą, niewykluczone, że wkrótce znów pojawi się na Krakowskim Przedmieściu, gdzie wkrótce zbiorą się zwolennicy .

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło wSieci
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj