Dziennik Gazeta Prawana logo

Biedroń twierdzi, że lubi marihuanę. Mieszkańcy idą do prokuratury

8 października 2015, 14:09
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Robert Biedroń
Robert Biedroń/AKPA
W sprawie Roberta Biedronia do miejscowej prokuratury wpłynęły dwa doniesienia. Skarga dotyczy możliwości posiadania narkotyków przez prezydenta Słupska, który w jednym z wywiadów przyznał się do palenia marihuany.

Robert Biedroń twierdzi, że nie mamy do czynienia z kolejną "tanią sensacją".

- żartuje. Podkreśla jednocześnie, że nie ma zamiaru milczeć w sprawie zażywania marihuany, bo jest zwolennikiem jej legalizacji. W jego opinii, nie powinno się trafiać przed sąd za posiadanie tego narkotyku.

Doniesienia na prezydenta Słupska trafiły do miejscowej prokuratury Rejonowej. Sprawa została przekazana policji.

- informuje komisarz Robert Czerwiński, rzecznik słupskiej komendy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj