Reklama

To zjawisko w psychologii się nazywa projekcją. W czasie ich rządów minister sprawiedliwości był jednocześnie sędzią i prokuratorem. Pamiętam te czasy, te konferencje prasowe - tak Borys Budka w Radiu ZET skwitował pretensje szefa PiS.

Minister sprawiedliwości przypomniał, że zarzuty rolnikom stawiała prokuratura niezależna od rządu, a o areszcie zdecydował niezawisły sąd.

Rząd nie wtrąca się do tego, co robi prokuratura i sąd. Ja nie komentuję wyroków sądowych. Swoje pytania Jarosław Kaczyński powinien kierować do prokuratury i sądu. Kierowanie ich do rządu jest niewłaściwe, więc rozumiem, że Kaczyński nadal żyje w starym systemie - stwierdził Budka.

Minister ocenił, że Jarosław Kaczyński i PiS nie rozumieją podstawowych konstytucyjnych wartości i koncepcji trójpodziału władzy.

Prokuratura postawiła 12 rolnikom zarzuty oszustw przy przetargach na ziemię rolną. Zorganizowana grupa miała zaniżać koszty zakupu ziemi i działać na szkodę państwa. W obronie aresztowanych stanęło PIS, które zarzuciło rządowi, że zastrasza rolników, obrońców polskiej ziemi.