Na konferencji prasowej zorganizowanej w nocy z czwartku na piątek, w momencie wejścia w życie nowych przepisów, posłowie Platformy Obywatelskiej przestrzegali przed ich konsekwencjami.
Według Borysa Budki jeden człowiek będzie mieć , a Ministerstwo Sprawiedliwości staje się .
- mówił.
Jak podkreślił poseł Arkadiusz Myrcha (PO), od dzisiaj minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro będzie mógł wydawać wiążące polecenia procesowe wszystkim prokuratorom na terenie całego kraju. - - zaznaczył Myrcha. - - dodał.
Myrcha zaznaczył ponadto, że . Według niego będzie się to mogło odbywać bez zgody osoby prowadzącej dane postępowanie. - - podkreślił poseł PO.
Za uznał także wprowadzenie bezkarności prokuratorów . Jak podkreślił Myrcha, nie wiadomo, co się kryje .
- mówił. Według niego stanowi to .
Budka mówił, że w latach 2005-2007 - gdy Zbigniew Ziobro był ministrem sprawiedliwości i prokuratorem generalnym w rządzie Kazimierza Marcinkiewicza i Jarosława Kaczyńskiego - .
- mówił. - - dodał Budka.
Jak mówił, już od dzisiaj z gmachu Ministerstwa Sprawiedliwości w całą Polskę będą mogły płynąć polecenia dotyczące konkretnych spraw i działalności operacyjnej.
W piątek wchodzi w życie reforma polegająca m.in. na połączeniu funkcji Ministra Sprawiedliwości i Prokuratora Generalnego. Kadencję zakończył dotychczasowy szef prokuratury Andrzej Seremet, zaś jego następcą zostanie minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro.
Premier Beata Szydło mówiła w czwartek, że zmiany te mają przywrócić wiarę i zaufanie do wymiaru sprawiedliwości, dać poczucie, że państwo należycie wywiązuje się z obowiązku dbania o bezpieczeństwo. Ziobro mówił natomiast, że jest to przejście do . Ocenił, że rozwiązania przyjęte w nowej ustawie o prokuraturze wzmacniają jej odpolitycznienie w porównaniu do stanu, jaki był dotychczas.
Prokuratura została uniezależniona od resortu sprawiedliwości przed sześcioma laty; prokurator Seremet zaczął urzędowanie z początkiem kwietnia 2010 r. Oddzielenie tych funkcji było realizacją programu wyborczego PO. Rozdział od początku krytykowało PiS, wskazując, że minister za pośrednictwem prokuratury powinien móc wpływać na politykę karną. Przywrócenie połączenia tych funkcji PiS zapowiadało w kampanii wyborczej.