- tłumaczył Monice Olejnik Borys Budka, pytany o możliwość procesów politycznych za czasów rządów PiS.
Były minister sprawiedliwości tłumaczy też, że śledczy będą mogli . - mówił na antenie Radia ZET.
Budka boi się też ręcznego sterowania prokuraturą. - stwierdził. Uważa też, że połączenie prokuratury generalnej ze stanowiskiem ministra sprawiedliwości może też doprowadzić do tego, że prokuratorzy będą się bali nadzoru z Warszawy i zrezygnują z pracy. - mówił.
Twierdzi też, że ministrowi sprawiedliwości, który jest teraz także prokuratorem generalnym, brakuje doświadczenia zawodowego. - wyjaśniał.
"Kaczyński jest jak uczeń, który oskarża nauczyciela"
Borys Budka zabrał też głos w sprawie raportu Komisji Weneckiej. Jest oburzony słowami prezesa PiS, który mówił, że opinia Komisji Polski nie obowiązuje. - ostro ocenił zachowanie prawicowego polityka. Może to - jego zdaniem - doprowadzić do sytuacji, w której rządzący stwierdzą, że żadne prawa międzynarodowe Polski nie obowiązują. - mówił
Sugeruje też, ze samo Prawo i Sprawiedliwość mogło samo upublicznić projekt raportu Komisji Weneckiej. - zauważył.W ten sposób debatowano by w Polsce nie o niezwykle krytycznej zawartości dokumentu, a o tym kto i dlaczego ujawnił go mediom.