Dziennik Gazeta Prawana logo

"Sueddeutsche Zeitung" pisze o szansach Tuska na reelekcję w Brukseli

11 maja 2016, 10:01
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Donald Tusk
Donald Tusk/Shutterstock
Analizując szanse Donalda Tuska na reelekcję w Brukseli, dziennik "Sueddeutsche Zeitung" pisze, że rząd w Warszawie zaczyna sobie uświadamiać, iż w sytuacji, gdy Komisja Europejska wdrożyła postępowanie, lepiej mieć w Brukseli Tuska, niż nie mieć nikogo.

"Rząd Polski znalazł się w UE pod presją z powodu konfliktu o Trybunał Konstytucyjny; Komisja Europejska wdrożyła postępowanie z obawy o praworządność w Polsce. Rządzący w Warszawie zaczynają sobie uświadamiać, że w tej sytuacji lepiej jest mieć w Brukseli Tuska, niż nie mieć żadnego polskiego głosu" - pisze brukselski korespondent gazety Daniel Broessler w materiale opublikowanym w środę.

Broessler zaznacza, że przeciwko udzieleniu Tuskowi przez Polskę poparcia przemawia "widoczna niechęć", jaką okazuje mu przewodniczący PiS Jarosław Kaczyński. Niemiecki dziennikarz zwraca jednocześnie uwagę na niedawne wypowiedzi polityków PiS, które "brzmią inaczej". Przytacza słowa szefa MSZ Witolda Waszczykowskiego - "Polska dyplomacja popiera Polaków i będzie popierała nadal" - oraz wypowiedź rzecznika klubu PiS Beaty Mazurek - "Jeśli Donald Tusk nie będzie szkodził Polsce, to takie poparcie od nas uzyska".

Zdaniem Broesslera Tusk działa w sprawach dotyczących Polski "skrajnie ostrożnie". "Popiera działania KE, jednak unika konfrontacji z władzami w Warszawie" - ocenia dziennikarz podkreślając, że Tusk z zasady zabiega o kompromis.

"SZ" podkreśla, że w centralnym obszarze polityki, jakim jest polityka migracyjna, Tusk "działa w interesie Polski i innych krajów Europy Środkowej, i to jako jawny przeciwnik kanclerz Angeli Merkel". Autor przypomina, że Tusk popierał zamknięcie zarówno szlaku bałkańskiego jak i granicy macedońsko-greckiej.

W wyraźnie spadającej liczbie uchodźców przewodniczący Rady Europejskiej dostrzega "owoce swojej pracy" - pisze Broessler. Wspomina o wydanym niedawno sprawozdaniu z działalności Tuska i zauważa, że można uznać ten dokument za początek jego kampanii wyborczej.

Zdaniem Broesslera silną pozycję Tuska ugruntowała jego rola podczas "dramatycznego szczytu" UE, na którym wypracowane zostało porozumienie z Wielką Brytanią. Niemiecki dziennikarz uważa, że postawa Tuska w sporze z Londynem może zwiększyć jego szanse na reelekcję.

Broessler zaznacza, że nie wiadomo, czy polski kandydat będzie miał rywali. Przypomina, że Werner Faymann po swojej dymisji ze stanowiska kanclerza Austrii "kokietował" opinię publiczną uwagami, że mógłby odegrać rolę na scenie europejskiej. "Lawirowanie Faymanna w kwestii uchodźców nie zostanie jednak zapewne zapomniane do czasu podjęcia decyzji (o obsadzie stanowiska szefa Rady UE), a już z pewnością nie zapomną mu tego w urzędzie kanclerskim w Berlinie" - pisze Broessler.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj