W projekcie podkreślono, że , a w latach 1942-1945 na terenie Wołynia i Galicji Wschodniej .
- czytamy w projekcie uchwały.
Poseł PSL Piotr Zgorzelski, który jest jednym z autorów uchwały, powiedział PAP, że dla , nie można .
Pytany, czy PSL liczy na poparcie PiS, Zgorzelski odpowiedział, że , która przez poprawność polityczną "zamiatała pod dywan" prawdę o zbrodni wołyńskiej. - dodał.
W projekcie uchwały napisano m.in., że Sejm i .
W uzasadnieniu wskazano, że zbrodnia wołyńska, jako
Autorzy uchwały podkreślili też, że w ostatnich latach ma zachodzie Ukrainy widać wzrost popularności Stepana Bandery i Ukraińskiej Powstańczej Armii.
- napisano w uzasadnieniu.
Zdaniem autorów uchwały i stoi w
- czytamy w projekcie uchwały.
Również klub Kukiz'15 chce, aby 11 lipca został ustanowiony Narodowym Dniem Pamięci Ofiar Ludobójstwa, dokonanego przez OUN-UPA. Kukiz'15 złożył do marszałka Sejmu projekt uchwały w tej sprawie.
W lutym do marszałka Sejmu trafił projekt przygotowany przez PiS, który przewiduje ustanowienie 11 lipca Narodowym Dniem Pamięci Męczeństwa Kresowian.
Według szacunków polskich historyków, ukraińscy nacjonaliści zamordowali w latach 1943-1945 na Wołyniu i w Galicji Wschodniej ok. 100 tys. Polaków. 40-60 tys. zginęło na Wołyniu, 20-40 tys. w Galicji Wschodniej, co najmniej 4 tys. na terenie dzisiejszej Polski. Kulminacja tych wydarzeń, określanych mianem zbrodni wołyńskiej, nastąpiła 11 lipca 1943 r., gdy oddziały UPA zaatakowały ok. 150 polskich miejscowości. Stepan Bandera był przywódcą jednej z frakcji Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN), której zbrojnym ramieniem była UPA.