Sejm wrócił w czwartek do prac nad projektem ustawy o statusie sędziów autorstwa posłów PiS. Wprowadza on m.in. jawność oświadczeń majątkowych sędziów i generalną barierę 70. lat aby sędzia TK mógł orzekać. PO wnosi o odrzucenie projektu. W połowie października komisja sprawiedliwości i praw człowieka zarekomendowała Izbie uchwalenie projektu. Po burzliwej dyskusji odrzucono wtedy poprawki PO i Nowoczesnej. Teraz będą one ponowione jako 12 wniosków mniejszości.
W debacie poseł PiS, Stanisław Piotrowicz powiedział, że ten projekt - wynik prac zespołu ekspertów powołany przez marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego - gromadzi wszystkie przepisy dotyczące sędziów, dotychczas rozproszone w różnych aktach prawnych. "Nie ma rewolucji; porządkujemy tę materię" – oświadczył.
Wskazywał, że w zapisie o jawności oświadczeń majątkowych sędziów TK - wobec czego protestuje opozycja - chodzi o transparentność życia publicznego. Podkreślił, że składają je najważniejsze osoby w państwie. Odnosząc się do zapisu, że sędzia TK mógłby zatrudnić się jako pracownik naukowo-dydaktyczny tylko u jednego pracodawcy, Piotrowicz oświadczył, że niektórzy sędziowie pracowali na wielu uczelniach.
Komentując zaś zarzuty opozycji, że sędzia w stanie spoczynku nie mógłby się wypowiadać w bieżących sprawach politycznych, Piotrowicz zauważył, że także sędzia w stanie spoczynku ma być apolityczny. - dodał
Ustawę krytykowała ostro opozycja. - mówił były minister sprawiedliwości, Borys Budka.
- powiedział poseł PO.
- mówił. W jego ocenie upokorzeniem dla wybieranych na dziewięcioletnią kadencję sędziów jest zobowiązanie do przedstawienia po osiągnięciu 70. roku życie zaświadczania o stanie zdrowia. dodał Budka.
przekonywał. - ocenił. - mówił Budka z trybuny sejmowej.
Zaznaczył, że ten rok mógł być poświęcony na prawdziwą naprawę wymiaru sprawiedliwości. - zwrócił się do rządzącej większości. - podkreślił Budka w imieniu klubu PO.
"
- mówiła w czwartek w Sejmie w czasie drugiego czytania nad projektem. - dodała. Posłanka zwróciła uwagę na jeden z zapisów projektu, który - jak mówiła - daje nadmierne uprawnienia prokuratorowi generalnemu wobec sędziów TK. - powiedziała.
Za Gasiuk-Pihowicz uznała zapis z projektu, w myśl którego sędzia nie może po zakończeniu kadencji prowadzić działalności publicznej z niezawisłością sędziowską. Tak samo oceniła wprowadzany w projekcie zakaz zasiadania przez sędziów TK w międzynarodowych gremiach prawniczych. - zakończyła.