- mówił Kijowski w programie #dzieńdobryPolsko w Wirtualnej Polsce.
Media w środę późnym wieczorem informowały, że pieniądze ze zbiórek publicznych na KOD trafiały do firmy informatycznej Mateusza Kijowskiego i jego żony Magdaleny Kijowskiej. Łącznie chodzi o faktury na kwotę 91 tys. 143,5 zł.
- wyjaśnił lider KOD.
Jak mówił, nie otrzymywał wynagrodzenia za pracę w KOD-zie.
- powiedział Kijowski. Jak dodał, to.
- Mateusz Kijowski.
W jego ocenie, cała sprawa ma związek z tym, że w KOD mają się wkrótce odbyć wybory władz. - - powiedział. Jak dodał, od wczoraj wiele osób go wspiera, zachęcając go do startu w wyborach. - - powiedział.
- mówił Kijowski.
Kijowski tłumaczył później w czwartek dziennikarzom, że faktury były i są do wglądu. - - mówił.
Jak wyjaśniał, były to usługi informatyczne związane z organizacją pracy KOD-u. - - powiedział. I jak tłumaczył, kiedy KOD powstał, trudno było znaleźć osoby czy firmy, które mogłyby część tych zadań wykonywać, nie wiedząc do kogo można mieć zaufanie, a do kogo nie.
Jak mówił, to nie on zlecił te zadania swojej spółce. - - powiedział Kijewski.
Dodał, że jego firma od kilku miesięcy nie świadczy już tych usług, a ona sama jest w tej chwili zawieszona.
- podkreślił.
Jak mówił Kijowski, informacje te nie był tajne, wiele osób w KOD-zie od zawsze o tym wiedziało. - - ocenił. Zapowiedział, że w nich wystartuje.
Jak poinformowały "Rzeczpospolita" i Onet na swoich stronach internetowych, Mateusz Kijowski wraz z żoną Magdaleną od maja 2014 roku prowadzą pod Warszawą spółkę MKM-Studio. Prezesem jest lider KOD, a członkiem zarządu jego żona, która ma 95 proc. udziałów w firmie. Pozostałe należą do Kijowskiego. Oferowane przez spółkę usługi to działalność związana z doradztwem w zakresie informatyki i usługi związane ze sprzętem komputerowym. Od marca do sierpnia ubiegłego roku z konta Komitetu Społecznego KOD na konto MKM-Studio trafiło sześć przelewów. Każdy na identyczną kwotę: 15 190,50 zł brutto. Wszystkie faktury dla KOD wystawił osobiście Mateusz Kijowski.