To będzie "ciche spotkanie kryzysowe" - pisze Florian Hassel, warszawski korespondent "SZ", która jest największą gazetą opiniotwórczą w Niemczech.
Autor artykułu zwraca uwagę, że Kaczyński, który dotychczas "unikał kontaktów z Niemcami", sam zaproponował Merkel spotkanie w warszawskim hotelu Bristol, które będzie najważniejszym punktem programu. - pisze Hassel.
- ocenia korespondent "SZ". Wcale nie lepiej wyglądają - jego zdaniem - plany przekształcenia Polski w regionalne mocarstwo w Europie Środkowej. Zawiódł też plan oparcia się na Stanach Zjednoczonych, szczególnie od czasu, gdy zaczął rządzić Donald Trump - wylicza Hassel.
- czytamy w artykule. Jak dodaje Hassel, w relacjach polsko-niemieckich "nie ma właściwie żadnych poważnych konfliktów". Zwraca uwagę na doskonale rozwijające się stosunki gospodarcze i podkreśla, że wartość obrotów handlowych przekroczyła w zeszłym roku prawdopodobnie po raz pierwszy próg 100 mld euro.
Pomimo tego wizyta zasługuje na miano kryzysowej - zastrzega Hassel wyjaśniając, że taka ocena wynika z jej europejskiego kontekstu. "Niemiecka kanclerz chce przynajmniej ustabilizować UE, a nawet w miarę możliwości umocnić ją w obliczu kryzysu migracyjnego i innych problemów" - czytamy w "SZ".
- pisze Hassel. Jego zdaniem prezes PiS docenia Wspólnotę jedynie jako "organizację gospodarczą i jako płatnika".
Autor artykułu przewiduje, że Kaczyński zaproponuje kanclerz zmianę traktatów. Będzie domagał się większych kompetencji dla narodowych parlamentów, co - według komentatora - należy rozumieć jako "prawo weta dla polskiego parlamentu wobec unijnych decyzji".
Według "SZ" postulaty prezesa PiS są "natury taktycznej", gdyż strona polska jest świadoma tego, że Merkel nie zgodzi się na osłabienie traktatów. pisze Hassel.
Niemiecki komentator przypomina, że do 21 lutego rząd w Warszawie ma dać odpowiedź na dodatkowe rekomendacje KE. Warszawa twierdzi, że z Trybunałem Konstytucyjnym "nie ma żadnych problemów" - dodaje Hassel.
- pyta "SZ". przepowiada Hassel.
- pyta autor komentarza.
Na płaszczyźnie roboczej Niemcy i Polacy mogą przez długie lata kontynuować współpracę także za rządów sprawowanych faktycznie przez Kaczyńskiego - uważa Hassel. czytamy w "SZ".
- konkluduje Florian Hassel na łamach "Sueddeutsche Zeitung".