– napisał Paweł Kukiz na swoim facebookowym profilu.
Polityk w ten sposób skomentował plany zorganizowania przez środowiska narodowe Marszu Żołnierzy Wyklętych w Hajnówce, którego uczestnicy chcieli w ten sposób uczcić pamięć partyzantów powojennego podziemia antykomunistycznego.
Jak zastrzegł od razu Kukiz w swoim wpisie na FB, – dodał poseł.
Romuald Rajs, pseudonim Bury, działał na Wileńszczyźnie i Podlasiu. Wsławił się w 1944 roku udziałem we wspólnych walkach z Armią Czerwoną o odbicie Wilna z rąk Niemców, ale oskarża się go między innymi o wydanie rozkazu pacyfikacji podlaskich wsi w większości zamieszkanych przez ludność prawosławną i białoruską. Z kolei "Ogień", czyli Józef Kuraś to partyzant działający na Podhalu, który wykazał się nie tylko bohaterstwem w walkach z Niemcami, ale obciążają go również liczne wyroki śmierci wykonywane na cywilach – Polakach, Słowakach oraz Żydach.
– podkreślił Kukiz.
Pod jego słowami zagotowało się od krytycznych komentarzy internautów oburzony za ostre słowa pod adresem żołnierzy antykomunistycznego podziemia. Polityk starał się odpowiadać na krytyczne głosy, jednak zdaniem politologa z UW prof. Rafała Chwedoruka, ten kontrowersyjny wpis mógł być.
– zauważa prof. Rafał Chwedoruk na łamach "Rzeczpospolitej".