W poniedziałek Inspektorat Uzbrojenia MON ogłosił rozpoczęcie negocjacji z trzema wykonawcami, którzy złożyli wstępne oferty na dostawę 16 śmigłowców dla wojska - ośmiu dla sił specjalnych i ośmiu morskich. Tego dnia przekazano zaproszenia do składania ofert przekazano: konsorcjum PZL Mielec i Sikorsky Aircraft Corporations (należące do amerykańskiego koncernu Lockheed Martin), WSK "PZL-Świdnik" (należące do włoskiej grupy Leonardo) oraz konsorcjum Airbus Helicopters i Heli Invest.
- powiedział Macierewicz. Dodał, że Inspektorat Uzbrojenia wszczął postępowanie zgodnie z założonym harmonogramem.
Minister odpowiadał na pytanie o zakup śmigłowców zadane przez posłów PO. - mówił Cezary Tomczyk (PO).
Zarzucił Macierewiczowi, że jest "mistrzem dezinformacji". - powiedział Tomczyk, przypominając wypowiedzi Macierewicza, według których po zakończeniu rozmów offsetowych z Airbus Helicopters, producentem maszyn H225M Caracal, pierwsze dwa nowe śmigłowce miały być dostarczone najpierw do końca 2016 r., potem w styczniu 2017 r., a następnie - w marcu 2017 r.
- dodał Tomczyk.
Macierewicz odpowiedział, że wypowiedź posła PO byłaby nawet śmieszna, gdyby nie składała się z "samych półprawd, kłamstw, przeinaczeń no i właśnie dezinformacji". - powiedział.
W tym czasie - zwrócił uwagę szef MON - cztery razy "zmieniano przedmiot i kształt zamówienia", łamiąc w ten sposób prawo. - powiedział minister.
Przypomniał, że postępowanie dotyczyło zamówienia na 70 śmigłowców, a po wyborze oferty Airbusa zmniejszono tę liczbę do 50. - podkreślił Macierewicz.
- powiedział szef MON.
Były wiceminister obrony Czesław Mroczek (PO) ripostował, że dzięki działaniom rządu PiS wojsko nie otrzyma śmigłowców w terminie. - apelował Mroczek do Macierewicza.
Minister odpowiedział, że śmigłowce będą dostarczone wojsku na czas, prędzej niż przewidywał to terminarz z poprzedniego przetargu. - odpowiedział Macierewicz.
- podkreślił.
W poniedziałek Inspektorat Uzbrojenia MON ogłosił rozpoczęcie negocjacji z trzema wykonawcami w sprawie dostawy ośmiu śmigłowców zdolnych do prowadzenia przez wojska specjalne misji poszukiwawczo-ratowniczych w warunkach bojowych oraz ośmiu maszyn przeznaczonych do zwalczania okrętów podwodnych z jednoczesną zdolnością do prowadzenia misji ratowniczych na morzu. MON zapowiedziało, że w pierwszym etapie zostaną podjęte negocjacje dotyczące pozyskania śmigłowców dla Wojsk Specjalnych. Według ministerstwa ich pozyskanie jest najpilniejsze, ponieważ śmigłowce wykorzystywane do dyżurów na Bałtyku mają resursy do 2019 r. i wypełniają zadania.
Według najnowszych, pochodzących z 9 lutego zapowiedzi szefa MON Antoniego Macierewicza pierwsze dwa śmigłowce zostaną dostarczone najpóźniej w marcu.
Poprzedni przetarg na wielozadaniowe śmigłowce dla wojska rozpisano wiosną 2012 r. W kwietniu 2015 r. MON do końcowego etapu zakwalifikowało ofertę Airbus Helicopters z maszyną H225M Caracal. MON podało wówczas, że tylko ta oferta spełniła wymogi formalne. MON odrzuciło wtedy ofertę Świdnika ze względu na zbyt odległy termin dostawy, Mielca - z powodu braku uzbrojenia. Tej decyzji sprzeciwiało się m.in. będące wówczas w opozycji PiS.
30 września 2015 r. rozpoczęły się negocjacje umowy offsetowej, której podpisanie było warunkiem zawarcia kontraktu z Airbus Helicopters. Na początku października 2016 r. Ministerstwo Rozwoju, które negocjowało offset z Airbusem, poinformowało o zakończeniu rozmów, uznając ich dalsze prowadzenie za bezprzedmiotowe. Według rządu oferta Airbusa nie odpowiadała interesom ekonomicznym i bezpieczeństwa Polski, a wartość proponowanego offsetu była niższa od oczekiwanej. Od tego czasu MON na nowo rozpoczęło procedurę pozyskania nowych śmigłowców w ramach pilnej potrzeby operacyjnej.