Dziennik Gazeta Prawana logo

Magierowski: Prezydent nie ma przekonania, że szef MON powinien odejść

22 marca 2017, 10:04
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Prezydent Andrzej Duda w Żurominie
Prezydent Andrzej Duda w Żurominie/PAP
"Prezydent Andrzej Duda nie ma przekonania, że minister obrony narodowej Antoni Macierewicz powinien odejść" - powiedział dyrektor prezydenckiego biura prasowego Marek Magierowski, odnosząc się do korespondencji prezydenta do szefa MON m.in. w sprawie braku obsady attaché wojskowych.

- powiedział Magierowski, który w środę był gościem Radia ZET.

Dopytywany o zmiany kadrowe w wojsku dodał, że "prezydent gotowy jest nadal prowadzić dialog, korespondencję z panem ministrem zarówno w tych sprawach o których mówiliśmy, jak i być może następnych".

Zaznaczył również, że dotychczasowe wyjaśniania, dotyczące zmian personalnych na najwyższych stanowiskach w hierarchii sił zbrojnych, "na razie są wystarczające". - - powiedział Magierowski.

W ubiegłym tygodniu prezydent, zwierzchnik sił zbrojnych Andrzej Duda napisał do szefa MON Antoniego Macierewicza dwa listy. W jednym z nich oczekiwał "niezwłocznego podjęcia stosownych działań" w związku z brakiem obsady ataszatów wojskowych w ważnych państwach sojuszniczych, m.in. w USA i Wielkiej Brytanii. W drugim piśmie prezydent wskazał, że oczekuje wyczerpującej informacji na temat tworzenia wielonarodowego dowództwa dywizji w Elblągu.

Na wtorkowym briefingu prasowym Magierowski przyznał również, że prezydent będzie chciał rozmawiać z Macierewiczem na różne tematy "związane z polityką bezpieczeństwa", nie tylko te, które zostały ujęte w korespondencji pomiędzy Dudą a szefem MON.

- - podkreślił.

MON poinformowało w poniedziałek wieczorem, że odpowiedzi na pytania prezydenta zostały wysłane w poniedziałek; nie ujawniło ich treści.

Według portalu Onet.pl, ministerstwo odpisało, że attaché zostali już wyznaczeni, a prace nad utworzeniem Wielonarodowego Dowództwa Dywizji Północ-Wschód w Elblągu przebiegają zgodnie z planem. Z informacji portalu wynika, że attaché obrony zostali wyznaczeni jeszcze zanim zwierzchnik sił zbrojnych wysłał listy do MON, a na placówkę w Waszyngtonie został wysłany gen. bryg. pil. Cezary Wiśniewski.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj