Dziennik Gazeta Prawana logo

Spójnikowa afera w ustawie o odnawialnej energii. Minister: To nie lobbing, tylko fatalny błąd

17 sierpnia 2017, 06:36
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Farma wiatrowa
Farma wiatrowa/Shutterstock
Zmiana jednego słowa w ustawie spowoduje, że farmy wiatrowe znów będzie można budować tuż obok domów. Eksperci mówią wprost: to nieetyczny lobbing

- mówi DGP jeden z ministrów w rządzie Beaty Szydło. I dodaje, że została już ona wyłapana przez Rządowe Centrum Legislacji. Jest jeszcze czas na poprawki.

W czym rzecz? Otóż od ponad roku nie można budować elektrowni wiatrowych blisko domów. Obowiązuje zasada 10H, w myśl której wiatraki mogą powstawać w odległości od zabudowań nie mniejszej niż dziesięciokrotność ich wysokości. Cel: ochrona ludzkiego zdrowia. A być może nawet życia, bo jak wykazują eksperci, bezpośrednie sąsiedztwo farm wiatrowych może być przyczyną poważnych chorób.

Najnowszy projekt Ministerstwa Energii przewiduje jednak wyrzucenie zasady 10H do kosza. Formalnie jest to propozycja nowelizacji ustawy o odnawialnych źródłach energii. Na stronie 51 projektu proponuje się jednak zmianę w ustawie o inwestycjach w zakresie elektrowni wiatrowych. Skorygowany ma być przepis określający, w jaki sposób należy mierzyć wymaganą odległość. Obecnie stanowi on, że wylicza się ją między punktem A (którym mogą być trzy różne wartości) a punktem B (którym mogą być dwie inne wartości). Ministerstwo proponuje jednak zastąpić spójnik „a” określeniem „albo”. Co to oznacza w praktyce?

Zdaniem prof. Barbary Lebiedowskiej, ekspertki Komisji Europejskiej ds. akustyki środowiska, wróci stare. - twierdzi prof. Lebiedowska. Odcinek musi przecież zawierać się między jednym punktem a drugim. Niemożliwe jest, by zawierał się między punktem albo punktem. Tak samo uważa Artur Bilski z kancelarii Hogan Lovells. – wyjaśnia. Możliwe więc znowu stanie się budowanie elektrowni pod oknami domostw.

- uważa prof. Lebiedowska, która sytuację nazywa aferą spójnikową. Wątpliwości ma też Rządowe Centrum Legislacji. Jego wiceprezes Robert Brochocki zaapelował już do resortu energii o wyjaśnienie sensu "tej niezrozumiałej zmiany". Ministerstwo na naszą prośbę o komentarz nie odpowiedziało.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj