Zdaniem Krejckanta działalność Partii Razem stoi w sprzeczności z konstytucyjnym zakazem działalności partii odwołujących się do totalitarnych metod i praktyk m.in. komunizmu.
Jako absurdalny zarzut ten określiła w komentarzu dla PAP Olko. - zaznaczyła. Jak dodała, o ile w ugrupowaniu reprezentowane są różne nurty myśli lewicowej, to "żaden z nich nie odwołuje się do systemu totalitarnego, jaki panował w ZSRR i innych krajach bloku wschodniego".
W liście otwartym skierowanym do zwierzchnika prokuratury Krejckant zarzucił Partii Razem, że opiera się na środowiskach wprost odwołujących się do idei komunistycznych.
- przekonuje szef ONR. Jak wskazał, organem, który orzeka o zgodności z konstytucją celów lub działalności partii jest Trybunał Konstytucyjny, a jednym z podmiotów wskazanych w ustawie zasadniczej jako uprawnione do składania wniosków do Trybunału w tej sprawie jest Prokurator Generalny.
Według Krejckanta, choć liderzy Partii Razem "oficjalnie odcinają się od komunistycznych inklinacji", to "coraz częściej pojawiają się dowody zaprzeczające ich twierdzeniom".
Art. 13 stanowi, że zakazane jest istnienie "partii politycznych i innych organizacji odwołujących się w swoich programach do totalitarnych metod i praktyk działania nazizmu, faszyzmu i komunizmu, a także tych, których program lub działalność zakłada lub dopuszcza nienawiść rasową i narodowościową, stosowanie przemocy w celu zdobycia władzy lub wpływu na politykę państwa albo przewiduje utajnienie struktur lub członkostwa".
W przeszłości powoływano się na niego wnioskując o wszczęcie procedury legalizacji wobec ONR. Z wnioskami takimi wystąpiła do Ziobry m.in. Platforma Obywatelska, Nowoczesna, a także - dwukrotnie - prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz.