Moje zawieszenie było jakby sygnałem dla środowisk kobiecych - ale nie tylko: dla wszystkich, którzy walczą o prawa kobiet - by pokazać, że w Sejmie w obecnej kadencji są również posłowie, którzy mają poglądy liberalne... – mówiła w rozmowie z Robertem Mazurkiem Joana Schmidt, posłanka Nowoczesnej.
Schmidt w wywiadzie dla RMF FM przyznała, że niezależnie od poglądów, projekt Ratujmy Kobiety powinien zostać skierowany do dalszych prac.
Swoje zawieszenie tłumaczyła tym, że zrobiła to w "proteście przeciwko kolegom i koleżankom", którzy zagłosowali inaczej lub w ogóle za nim nie zagłosowali.
W wywiadzie poruszony został także debiut Kamili Gasiuk-Pihowicz w roli przewodniczącej klubu. - – oceniła. Dodając, że nowa przewodnicząca ma teraz ogromną determinację, bo wie, że "na niej spoczywa ciężar posklejania klubu i wyjścia z tego kryzysu". Przyznała, że głosowała przeciwko tej kandydaturze a sama Nowoczesna przeżywa wewnętrzny kryzys.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło RMF FM
Powiązane
Zobacz
|