Georgette Mosbacher, kandydatka na ambasadora USA w Polsce, zapytana podczas wtorkowego posiedzenia komisji spraw zagranicznych Senatu USA, czy wie, co się dzieje w kwestii antysemityzmu w Europie Wschodniej, odparła: .
Szef gabinetu prezydenta, pytany w piątek w radiu RMF FM o tę wypowiedź powiedział, że jeśli Mosbacher zostanie wysłana do Polski, jako ambasador USA, będzie w Polsce przyjęta. - powiedział Szczerski.
Podkreślił, że wypowiedzi Mosbacher uważa za niepotrzebne. - ocenił. - dodał.
- oświadczył Szczerski.
Zaznaczył, że przyjaźń Polski i USA jest trwała, a relacje pomiędzy państwami nie są relacjami między osobami, tylko między interesami tych państw. - ocenił.
Szczerski był pytany także o możliwość utworzenia stałych baz amerykańskich w Polsce w kontekście wypowiedzianych w środę słów amerykańskiej ambasador przy NATO Kay Bailey Hutchison o tym, że Waszyngton nie rozważa stałej obecności wojsk amerykańskich nad Wisłą.
- ocenił szef gabinetu prezydenta.
- dodał. Szczerski zaznaczył, że decyzja o utworzeniu stałych baz amerykańskich w Polsce będzie decyzją opartą
Uchwalona przez Sejm w styczniu nowelizacja ustawy o IPN zakłada m.in., że każdy, kto publicznie i wbrew faktom przypisuje polskiemu narodowi lub państwu polskiemu odpowiedzialność lub współodpowiedzialność za zbrodnie popełnione przez III Rzeszę Niemiecką lub inne zbrodnie przeciwko ludzkości, pokojowi i zbrodnie wojenne, będzie podlegał karze grzywny lub do trzech lat więzienia. Taka sama kara grozi za "rażące pomniejszanie odpowiedzialności rzeczywistych sprawców tych zbrodni".
Przepisy te wywołały krytykę m.in. ze strony Izraela i USA. 6 lutego prezydent Andrzej Duda podpisał znowelizowaną ustawę, a następnie w trybie kontroli następczej skierował ją do TK. Prezydent chce, by Trybunał zbadał, czy przepisy ustawy nie ograniczają w sposób nieuprawniony wolności słowa oraz, aby przeanalizował kwestię tzw. określoności przepisów prawa. Zmienione przepisy obowiązują od 1 marca.