"Ćwiczę mój Polski! Myślę, że z czasem będzie mi szło coraz lepiej, ale póki, co nie jest łatwo:) Mam nadzieję, że wkrótce będę mogła powiedzieć: +I speak Polish, what’s your superpower?+. Proszę trzymać za mnie kciuki!" – taki wpis pojawił się pod nagraniem opublikowanym na Twitterze ambasady USA w Polsce.
Ćwiczę mój Polski! Myślę że z czasem będzie mi szło coraz lepiej, ale póki co nie jest łatwo:) Mam nadzieję że wkrótce będę mogła powiedzieć: „I speak Polish, what’s your superpower?”. Proszę trzymać za mnie kciuki! pic.twitter.com/sSHW1xDBdv
— Georgette Mosbacher (@USAmbPoland) 29 August 2018
Georgette Mosbacher do Warszawy przyjechała we wtorek. O tym także poinformowała z kolei na swoim Twitterze. "Cieszę się bardzo, że jestem w Polsce!" – napisała. 71- letnia Mosbacher w poniedziałek złożyła w MSZ kopie podpisanych przez prezydenta USA listów uwierzytelniających. Na twitterowym koncie ambasady napisała po polsku, że cieszy się z przybycia do Warszawy.
Cieszę się bardzo, że jestem w Polsce! Poznałam już polskich i amerykańskich pracowników @USEmbassyWarsaw, którzy ramię w ramię na co dzień pracują nad wzmacnianiem relacji polsko-amerykańskich. Fantastyczny team! #100LatRazem pic.twitter.com/t6v6I13sqG
— Georgette Mosbacher (@USAmbPoland) 28 August 2018
Georgette Mosbacher to bizneswoman, gwiazda nowojorskich i waszyngtońskich salonów goszczących amerykańską i zagraniczną elitę. Wspierała finansowo Partię Republikańską. Ekscentryczna bizneswoman pochodzi z Teksasu, ma skandynawskie korzenie. W 1991 r. przyleciała do Warszawy razem z trzecim mężem, ówczesnym sekretarzem ds. handlu Robertem Mosbacherem. Gościła wtedy m.in w Belwederze na przyjęciu u Lecha Wałęsy. Na stanowisku ambasadora USA w Polsce zastąpi Paula Jonesa, który pełnił tę funkcję przez trzy ostatnie lata.