W niedzielę na sandomierskim rynku odbyło się spotkanie wyborcze PiS.
– mówił Morawiecki. Jak dodał, szansa ta zostanie zrealizowana tylko wtedy, „jeżeli wybierzemy właściwych gospodarzy”. – podkreślił premier. Jego zdaniem, wielka waga wyborów powoduje, że rząd jest „wściekle atakowany” przez większość mediów oraz opozycję.
Premier podkreślał, że PiS jest partią wiarygodną i spełniającą swoje obietnice. powtarzał.
Jak mówił, PiS ma ofertę dla polskiej wsi, m.in. przeznaczenie sześć razy więcej pieniędzy niż poprzednicy na drogi lokalne, dwa razy więcej na ubezpieczenia, zwiększenie dopłat do paliwa rolniczego. Podkreślał, że jego rząd planuje co najmniej podwoić pomoc na walkę ze skutkami suszy w stosunku do tego, „co dał PSL”.
Jak mówił, dziś minister rolnictwa „nie ma tak łatwo’, ponieważ PSL po 1989 r. rządził w sumie przez 16 lat i „to oni wyprzedali najwięcej zakładów przetwórstwa”. Jego zdaniem, z tego powodu zachodnie koncerny dyktują teraz warunki polskim rolnikom. -– stwierdził szef rządu.
Premier przypomniał, że jego rząd zaproponował „8 punktów dla wsi". Przypomniał, że zakłada on program z dodatkowymi pieniędzmi na ubezpieczenia - dwa razy więcej środków na ubezpieczenia upraw rolnych niż PSL z Platformą, polska ziemia ma być w polskich rękach, zwiększenie dopłaty do paliwa rolniczego, zwiększenie dopłat do dużych jednostek przeliczeniowych - wyliczał.
Jak mówił, celem programu PiS jest Polska „tryumfująca i szczęśliwa” w „małych ojczyznach”. -– mówił.
Morawiecki podkreślał też, że opozycja rządzi w 15 z 16 województw i „dla zdrowia demokracji” potrzebna jest zmiana tej sytuacji. Premier zarzucał jednocześnie opozycji brak programu. podkreślił. Zdaniem Morawieckiego, program opozycji polega na cofnięciu wszystkich reform rządu, m.in. 500 plus, a także zlikwidowanie Instytutu Pamięci Narodowej, czy Centralnego Biura Antykorupcyjnego. powiedział Morawiecki.
- pytał premier, a zgromadzeni każdorazowo odpowiadali: "Dobrze!".
- powiedział premier.
Zdaniem Morawieckiego, Polska za czasów rządu PO-PSL była „papugą Europy”, a dziś wyznacza standardy i idee, które są kopiowane przez całą Europę – jak mówił - chociażby w zakresie walki z rajami podatkowymi. - dodał.
– mówił o unijnym budżecie Morawiecki.
- mówił Morawiecki.
Uwaga Hicior dzisiejszego wystąpienia Morawieckiego w Sandomierzu: Uwaga" To ja sam negocjowałem przystąpienie do UE 20 lat temu" Propaganda lała się wiadrami,o kłamstwach i szczuciu na opozycje nie wspomnę. pic.twitter.com/tmsfPJVdyB
— ,,Polska w ruinie 🇵🇱💯 (@Polskawruinie1) 19 August 2018
Na te słowa premiera zareagował były premier Leszek Miller. - napisał na Twitterze.
Premier Morawiecki: „Ja sam negocjowałem przystąpienie Polski do UE 20 lat temu”. Nic Pan nie negocjował. Proszę choć poczekać do czasu, kiedy umrę.
— Leszek Miller (@LeszekMiller) 19 August 2018
W Sandomierzu, oprócz premiera, byli m.in. szef sztabu wyborczego PiS Tomasz Poręba, minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski, szef Komitetu Stałego Rady Ministrów Jacek Sasin, szef gabinetu premiera Marek Suski, rzeczniczka rządu Joanna Kopcińska, a także lokalni politycy PiS.
Na sandomierskim rynku pojawili też przeciwnicy polityki rolnej rządu, którzy próbowali zagłuszać wystąpienie premiera. Próbowali wnieść czarną trumnę z głową świni; trzymali transparenty, na których było napisane m.in.: "Wolni w niewoli. Zniewoleni przez UE i Ukrainę. Rolnicy ziemi sandomiersko-opatowskiej", "stop ASF". Po zakończeniu spotkania uczestnicy protestu zostali wylegitymowani przez policję.