Lech Wałęsa świętował w sobotę 75. urodziny. Z tej okazji odbył się okolicznościowy koncert oraz bankiet na cześć jubilata. Jednym z gości był Donald Tusk, który w ramach prezenty wręczył byłemu prezydentowi pamiątkową ramę z podpisami unijnych przywódców. Wręczając nietypowy upominek Tusk powiedział, że brakuje na nim jednego podpisu.
- – mówił Tusk.
Oto najlepszy film jaki dziś można zobaczyć! A puenta @donaldtusk powala. Jeszcze raz wszystkiego najlepszego dla @PresidentWalesa z okazji 75 urodzin! A mury runą! pic.twitter.com/yfqLSPEa6j
— Cezary Tomczyk (@CTomczyk) 30 września 2018
Czyjego podpisu zabrakło? Na zdjęciach, które pojawiają się w sieci widać dwa puste pola. Jedno przy nazwisku premiera Mateusza Morawieckiego, drugie, jak uważają niektórzy internauci, przy personaliach Viktora Orbana. Zdaniem innych premier Węgier złożył swój podpis, tylko nieco wyżej, obok prezydenta Cypru Nikosa Anastasiadisa.
"Na trzecim screenie widać wyraźnie dwa podpisy obok siebie. Myślę, że Premier Węgier nie odmówił podpisania się pod życzeniami Przewodniczącemu D.Tuskowi natomiast chytrze umieścił swój podpis nieco wyżej" – napisał w mediach społecznościowych Michał Szczerba, rzecznik Lecha Wałęsy.