W weekendowym wydaniu "ND" prezydent poprosił, żeby uczestnicy marszu odeszli od wszelkich politycznych emblematów.
Pytany, pod jakimi hasłami Polacy mogliby manifestować w tym marszu, odparł:
Odpowiadając na pytanie, co dla niego oznacza "silna Polska", odpowiedział: . Wskazał, że chciałby, żeby to było państwo bezpieczne, w którym ludziom dobrze się żyje, z którego nie będą musieli wyjeżdżać do pracy za granicę, w którym będą chcieli żyć, pracować, wychowywać dzieci. - dodał.
Prezydent mówił też o wyzwaniach, które stoją przed polskimi władzami. - wymieniał.
- wyjaśnił.
Prezydent Duda podkreślił, że cały czas wspiera proces wzmacniania naszej armii. - wskazał.
Prezydent odniósł się też do stwierdzenia, że Polacy są podzieleni i polaryzuje się debata publiczna. Zapytany, gdzie dzisiaj przebiega główna oś tego podziału ocenił, że najsilniejszy podział przebiega dziś między zwolennikami demokracji liberalnej a demokracji chrześcijańskiej, "w takim najprostszym znaczeniu tych pojęć, bo wyróżnia się także liberalizm chrześcijański".
Prezydent Duda wyraził też przekonanie, że "to będą godne i ładne obchody odzyskania niepodległości".- powiedział.
Na pytanie "Naszego Dziennika", czy są już jakieś ustalenia w tej sprawie, prezydent wyjaśnił: