Minister koordynator Mariusz Kamiński przesłał TVN24.pl oświadczenie, w którym zaprzeczył, by rozmawiał z prezesem NBP na temat syna. "Mój Syn, Kacper Kamiński ukończył wyższe studia prawnicze (specjalizacja prawo gospodarcze). Przez ostatnie 3,5 roku był zatrudniony w Parlamencie Europejskim, w Brukseli. Zatrudnienie to uzyskał w drodze konkursu, przeprowadzonego zgodnie z procedurami Parlamentu Europejskiego. W związku z propozycją pracy w Banku Światowym zrezygnował z wcześniejszej posady. Mój Syn nie jest pracownikiem NBP, a w Banku Światowym został zatrudniony na wniosek Dyrektora Wykonawczego Banku Światowego, obywatela Szwajcarii. Obecnie mój Syn pełni analogiczną funkcję, jak w Parlamencie Europejskim, tzn. doradcy Komisji Budżetowej Parlamentu Europejskiego. Oświadczam, że nigdy w żaden sposób nie zabiegałem o zatrudnienie mojego Syna w Banku Światowym, z nikim nie prowadziłem również na ten temat żadnych rozmów. W związku z tym informuję, że jakiekolwiek insynuacje w tej sprawie spotkają się z podjęciem przeze mnie odpowiednich kroków prawnych przed Sądem" - napisał Mariusz Kamiński.

Portal TVN24.pl zapytał Kacpra Kamińskiego, jakie ma kompetencje do objęcia tego stanowiska. "Posiadam wszelkie kompetencje i doświadczenie zawodowe potrzebne do zatrudnienia w Banku Światowym. Ukończyłem studia prawnicze, ze specjalizacją prawa gospodarczego. Przez okres 3 lat zdobywałem doświadczenia zawodowe na rynku prywatnym, następnie przez ponad 3,5 roku pracowałem w Parlamencie Europejskim na stanowisku doradcy w Komisji Budżetowej Parlamentu" – napisał w odpowiedzi syn ministra.

Dodał, że wspomniane doświadczenia "pozwoliły na pozytywne przejście rozmowy kwalifikacyjnej przeprowadzonej przez obywatela Szwajcarii Dyrektora Wykonawczego Banku Światowego, który w wyniku tej czynności złożył wniosek o zatrudnienie mnie w tej instytucji".

Dziennikarze portalu TVN24.pl skierowali również oficjalne pytania do NBP i Banku Światowego, jaką rolę odgrywał prezes NBP w zatrudnieniu Kacpra Kamińskiego. Pytania na razie pozostają bez odpowiedzi.

"W otwartych źródłach niewiele jest informacji o Kacprze Kamińskim, a już żadnych o jego prawniczych osiągnięciach. Wiadomo, że zdobył mandat radnego PiS w podwarszawskim Otwocku (...). Pracował również dla spółki "Srebrna", a następnie – jak donosiły media – w Parlamencie Europejskim, jako doradca frakcji, do której należy Prawo i Sprawiedliwość - informuje portal.

"Oświadczam Panu, że mój ojciec, nie miał żadnego wpływu na wybraną przeze mnie drogę zawodową i w żaden sposób nie ułatwiał mi ani nie udzielał pomocy w zatrudnieniu mnie w Banku Światowym" - podkreślił Kacper Kamiński w nadesłanym redakcji TVN24.pl odpowiedzi. 

Gdy "Gazeta Wyborcza" ujawniła sprawę podejrzeń korupcji w KNF, prezes NBP Adam Glapiński wypowiadał się o Marku Chrzanowskim bardzo pozytywnie. Teraz wszelkie szczegóły tej afery mają wyjaśnić służby, które nadzoruje Mariusz Kamiński. Działania prokuratury objął osobistym nadzorem prokurator generalny i minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro.

Wcześniej media informowały, że posadę dyrektora jednego z departamentów NBP otrzymała była żona ministra koordynatora i zarazem matka Kacpra Kamińskiego.