Leszek Czarnecki zawiadomienie do prokuratury o rozmowie z szefem KNF złożył 7 listopada. Szef resortu sprawiedliwości dowiedział się jednak o tym dopiero 12 listopada. Musiał się więc tłumaczyć dziennikarzom, dlaczego o aferze dowiaduje się dopiero z mediów.

Teraz Zbigniew Ziobro wyciąga konsekwencje, wobec śledczych, którzy popełnili błąd i na czas nie przekazali mu informacji. Prokurator odpowiedzialny za złamanie procedur - jak informuje RMF FM - został służbowo przeniesiony z prokuratury krajowej do rejonowej jednostki na warszawskiej Ochocie.