Dziennik Gazeta Prawana logo

Czy pracownicy skarbówki są zmuszani do organizowania prowokacji? Wicemarszałek Tyszka pyta premiera

2 stycznia 2019, 14:25
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Czy pracownicy skarbówki są zmuszani do organizowania prowokacji? Wicemarszałek Tyszka pyta premiera
Shutterstock
Pracownicy urzędów skarbowych są typowani do prowokowania przedsiębiorców - stwierdził w środę wicemarszałek Sejmu Stanisław Tyszka (Kukiz'15) powołując się na list od urzędniczki. Zaapelował do minister finansów i premiera Mateusza Morawieckiego o odniesienia się do tych informacji.

Wicemarszałek podczas konferencji prasowej w Sejmie poinformował o złożeniu interpelacji do minister finansów Teresy Czerwińskiej dot. informacji, którą otrzymał od anonimowej urzędniczki jednego z urzędów skarbowych o "zmuszaniu pracowników" do "polowania" na sprzedawców, taksówkarzy czy przedsiębiorców.

- podsumował wicemarszałek. Dodał, że sam nie wierzył w doniesienia urzędniczki, ale te informacje zostały potwierdzone u innych urzędników.

W interpelacji Tyszka pyta m.in., czy prawdą jest, że pracownicy urzędów skarbowych są zmuszani do organizowania prowokacji wobec drobnych, polskich przedsiębiorców; dlaczego pracownicy muszą przy tym wykorzystywać własne pieniądze oraz jaka jest skala takich praktyk. Ponadto pyta, co MF zamierza zrobić, żeby wyeliminować takie praktyki.

- ocenił podczas konferencji Tyszka. dodał.

Wicemarszałek zaapelował również do premiera Morawieckiego, aby zajął się "wielkimi przedsiębiorstwami wyprowadzającymi pieniądze z Polski, odpuśćcie polskim przedsiębiorstwom, które utrzymują wasz rząd".

Obecna na konferencji posłanka Kukiz'15 Agnieszka Ścigaj apelowała, aby państwo zajęło się osobami, które wyłudzają miliony z VAT, a nie małymi przedsiębiorcami. - - dodała.

Tyszka przypomniał sprawę mechanika samochodowego z Bartoszyc, który za 10 zł wymienił żarówkę w aucie urzędniczek urzędu skarbowego nie wydając jej paragonu fiskalnego. Mechanik zamontował własną żarówkę, ponieważ warsztat nie miał sklepu z częściami zamiennymi. Kasa fiskalna w zakładzie była już zamknięta.

Ponieważ mechanik nie przyjął 500-złotowego mandatu, którym go chciały ukarać urzędniczki skarbówki, sprawa trafiła do sądu, gdzie postępowanie trwało rok. Sąd dwukrotnie uznał mechanika za winnego zarzucanego mu czynu, ale odstąpił od wymierzenia kary.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj