Sąd odrzucił tym samym zażalenia obrońców, którzy ubiegali się o odroczenie wykonania kary ze względu na stan zdrowia skazanego.
Sąd rozpoznał zażalenie obrońców Marka Falenty na decyzję Sądu Okręgowego w Warszawie z października 2018 roku. Chodziło o nieuwzględnienie wniosku obrony o odroczenie skazanemu wykonania kary pozbawienia wolności. Mecenas Marek Małecki mówił wówczas PAP, że Falenta ubiega się o odroczenie kary m.in. ze względu na stan zdrowia.
Sędzia Anna Zdziarska z Sądu Apelacyjnego w Warszawie ogłaszała w czwartek po południu postanowienie do pustej ławy oskarżonych. Falenta nie stawił się w sądzie, przedstawił zwolnienie od lekarza sądowego. Nie stawił się także jeden z jego obrońców.
– powiedziała sędzia Zdziarska. Dodała, że podejmując taką decyzję brała pod uwagę bieg całego postępowania odwoławczego. tłumaczyła sędzia.– podsumowała.
Zdziarska powiedziała, że Sąd Apelacyjny podzielił wnioski sądu pierwszej instancji, który odmówił Falencie odroczenia wykonania kary na podstawie zgromadzonego materiału dowodowego, w tym opinii biegłych i dokumentacji medycznej.
– powiedziała sędzia Zdziarska, odwołując się do przestawianego przez obronę stanu zdrowia Falenty, który miałby uniemożliwiać pobyt w zakładzie karnym. Postanowienie jest prawomocne.