"Tak jak mówiłem, @PolskaPolicja jak zawsze dała radę. Marek Falenta zatrzymany. Słowa uznania kieruję do funkcjonariuszy zaangażowanych w tę akcję" - napisał w piątek wieczorem na Twitterze Brudziński.
Tak jak mówiłem, @PolskaPolicja jak zawsze dała radę. Marek Falenta zatrzymany. Słowa uznania kieruję do funkcjonariuszy zaangażowanych w tę akcję.
— Joachim Brudziński (@jbrudzinski) 5 April 2019
Wcześniej Sąd Okręgowy w Warszawie na wniosek policji wydał za Falentą Europejski Nakaz Aresztowania.
Z informacji, jakie przekazała PAP Komenda Główna Policji, wynika, że Falenta został zatrzymany w Hiszpanii, Dodano, że są tam obecnie polscy policjanci, którzy go zatrzymali wspólnie z policjantami hiszpańskimi. powiedział PAP rzecznik KGP insp. Mariusz Ciarka.
Zieliński: Zatrzymanie Falenty to kolejny sukces polskiej policji
Wiceszef MSWiA Jarosław Zieliński w rozmowie z PAP podkreślił, że zatrzymanie, które nastąpiło w Hiszpanii, jest kolejnym przykładem dobrego współdziałania funkcjonariuszy polskich z funkcjonariuszami z innych państw europejskich. Dodał, że to również kolejny dowód na to, iż polska policja jest profesjonalna i potrafi umiejętnie kooperować z innymi służbami.
- powiedział Zieliński.
Podkreślił przy tym, że "nikt, kto popełnia przestępstwo, kto jest ścigany listem gończym, nie może czuć się bezpiecznie".
- zapewnił. Odniósł się w ten sposób do pojawiających się głosów, że zatrzymanie Falenty nie jest dla służb priorytetem.
- ocenił Zieliński.
O kulisach zatrzymania Falenty opowiedział w rozmowie z RMF FM rzecznik prasowy polskiej policji Mariusz Ciarka. Zdradził, że tuż przed zatrzymaniem Marek Falenta przebywał z kobietą, obywatelką Polski.
- - mówił Ciarka.
O tym, że Falenta ma odbyć zasądzoną mu karę 2,5 roku więzienia, zdecydował 31 stycznia Sąd Apelacyjny w Warszawie. Odrzucił tym samym zażalenia obrońców, którzy ubiegali się o odroczenie wykonania kary m.in. ze względu na stan zdrowia skazanego. W marcu Sąd Okręgowy w Warszawie wydał postanowienie o wydaniu za biznesmenem listu gończego.
Marek Falenta został skazany w 2016 r. przez Sąd Okręgowy w Warszawie na 2,5 roku więzienia, w związku z tzw. aferą podsłuchową. Wyrok uprawomocnił się w grudniu 2017 roku. Obrońcy Falenty złożyli kasację do Sądu Najwyższego, czekają także na decyzję prezydenta Andrzeja Dudy, do którego w styczniu ubiegłego roku trafił wniosek o ułaskawienie
Falenty.
Ujawnione w tygodniku "Wprost" nagrania wywołały w 2014 r. kryzys w
rządzie Donalda Tuska. Sprawa dotyczyła nagrywania od lipca 2013 r. do
czerwca 2014 r. na zlecenie Falenty w warszawskich restauracjach osób z
kręgów polityki, biznesu oraz funkcjonariuszy publicznych. Nagrano m.in.
ówczesnych szefów: MSW - Bartłomieja Sienkiewicza, MSZ - Radosława
Sikorskiego, resortu infrastruktury i rozwoju - Elżbietę Bieńkowską,
prezesa NBP Marka Belkę i szefa CBA Pawła Wojtunika.