Dziennik Gazeta Prawana logo

Chcieli zatrzymać, a potem szukać dowodów

5 listopada 2007, 23:18
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
"Najpierw się zatrzyma, a potem znajdą się dowody" - takie polecenie miał wydać swoim podwładnym Bogdan Święczkowski, dziś szef ABW, a w przeszłości dyrektor w Prokuraturze Krajowej. Celem śledczych miał być polityk SLD Jacek Piechota, rzekomo zamieszany w aferę paliwową - podaje "Newsweek".

W połowie lutego 2006 roku Święczkowski był jeszcze dyrektorem biura przestępczości zorganizowanej w Prokuraturze Krajowej. Nadzorował pracę krakowskich śledczych, rozpracowujących mafię paliwową.

Szef Prokuratury Apelacyjnej w Krakowie Józef Giemza miał od niego usłyszeć polecenie postawienia zarzutów Jackowi Piechocie z SLD. Najlepiej korupcyjnych. Giemza o sprawie powiedział szefowi grupy antymafijnej, Markowi Wełnie. Ten jednak polecenia nie wykonał - pisze "Newsweek".

"Nie mieliśmy wystarczająco mocnych dowodów, by stawiać Piechocie jakiekolwiek zarzuty" - tłumaczą prokuratorzy. Sam Wełna nie chciał mówić o naciskach, wymawiając się tajemnicą służbową. Zapowiedział, że wszystko zrelacjonuje, gdy powstanie komisja śledcza. W tym samym tonie wypowiada się kilku jego kolegów.

Rzekomej interwencji zaprzecza i Ministerstwo Sprawiedliwości, i Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego, której teraz szefuje Święczkowski. Jednak, jak pisze "Newsweek", są dokumenty, które mogą potwierdzać, że były naciski.

Dlaczego akurat Piechota? To właśnie pochodzącego ze Szczecina polityka SLD obciążył jeden z podejrzanych ze słynnej spółki paliwowej BGM ze Szczecina, której szefowie zostali oskarżeni o kierowanie mafią paliwową - wyjaśnia "Newsweek".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj