Morawiecki wspomniał też o eksporcie polskich produktów rolnych. Jak mówił, minister Ardanowski "celuje" we wzrastające rynki, takie jak kraje Zatoki Perskiej, czy Chin. - My chcemy coraz mocniej eksportować polskie produkty rolne, a Koalicja Europejska chce importować rewolucję obyczajową, niestety - podkreślił.

- Szanowni państwo ten wasz wniosek o odwołanie ministra Ardanowskiego zestawiony z waszymi dokonaniami (...) przypomina stare polskie porzekadło, że krowa, która dużo ryczy mało mleka daje. Skończcie już to krzyczenie i bierzcie się za robotę - apelował premier, zwracając się do posłów opozycji.

Morawiecki stwierdził też, że w czasach rządów PO-PSL nastąpiła "zapaść" polskiej wsi. - Trzeba to przypomnieć (...) otóż to państwo pozwoliliście i wręcz wykonywaliście zwijanie Polski gminnej, Polski powiatowej. To wy zamknęliście kilkaset polskich szkół, zwłaszcza na terenach wiejskich. Zamknęliście ponad 400 posterunków policji - to jest też zabranie obecności państwa na terenach wiejskich, gminnych - podkreślił. Jak wyliczał, za rządów PO-PSL zamykano też urzędy pocztowe, czy połączenia autobusowe i kolejowe.

- My odbudowujemy to wszystko - oświadczył Morawiecki.

- My dla polskiej wsi dokonujemy wielkich transferów (...) robimy to, co robią dojrzałe kraje UE - przekonywał. Morawiecki tłumaczył, że pięć propozycji programowych PiS jest skierowanych również do mieszkańców polskiej wsi. - Poprzez 500 plus, poprzez wszystkie nasze programy rozwojowe, społeczne, dokonujemy wielkiego transferu, bo polska wieś musi się rozwijać na zasadach sprawiedliwych, godnościowych i równych - mówił premier.

Jak dodał, "dla polskiej wsi i dla polskiego rolnictwa jest jeszcze bardzo wiele do zrobienia i my wsłuchujemy się w ten głos, wszystkich, którzy mają swoje pomysły i proponują nam, aby te pomysły wdrażać".

- Mogę obiecać jedno, że nie tylko chcemy i będziemy wspierać polskie rolnictwo, ale polskie rolnictwo musi i staje się coraz bardziej fundamentem zdrowej polskiej gospodarki. Polskie rolnictwo staje się coraz bardziej nowoczesne i m.in. jest to ogromna zasługa ministra (Ardanowskiego) - podkreślił Morawiecki.

Wniosek o wyrażenie wotum nieufności wobec Ardanowskiego złożył klub PO-KO. Politycy zarzucają ministrowi spowodowanie kryzysu na rynku wołowiny poprzez niezapewnienie dostatecznego nadzoru nad bezpieczeństwem żywności. Chodzi o przypadek nielegalnego uboju bydła (bez nadzoru weterynaryjnego) w rzeźni koło Ostrowi Mazowieckiej. Zdaniem PO-KO minister odpowiada za złą sytuację w Inspekcji Weterynaryjnej, która jest niedofinansowana.