Zarzuty posłów PO-KO: Arkadiusza Myrchy i Urszuli Augustyn, to reakcja na czwartkową publikację "Rzeczpospolitej". Dziennik podał, że kancelaria premiera rozpisała przetarg na kampanię w internecie dotyczącą tzw. "piątki Kaczyńskiego". Według "Rz", "promocja nowych propozycji PiS" może kosztować KPRM nawet pięć milionów złotych.
Myrcha uznał, iż doniesienia "Rzeczpospolitej" to "kolejne potwierdzenie", że Prawo i Sprawiedliwość finansuje kampanię wyborczą do europarlamentu z pieniędzy KPRM.
- - mówił poseł PO-KO.
Dodał, że czwartkowe doniesienia "Rzeczpospolitej" "potwierdzają wprost, że mamy do czynienia z nielegalnym finansowaniem kampanii wyborczej". - - ocenił Myrcha.
Polityk poinformował, że Platforma skierowała do premiera Mateusza Morawieckiego pismo z żądaniem "wycofania ogłoszeń przetargowych do czasu wyjaśnienia tej sprawy". - - zaznaczył Myrcha.
Nie wykluczył, że jeśli kancelaria premiera nie wycofa się z kampanii, wówczas PO podejmie kroki prawne w sprawie "nielegalnego finansowania kampanii PiS".
Posłanka Augustyn zwróciła uwagę, że rząd wciąż twierdzi, iż nie ma pieniędzy na podwyżki dla nauczycieli. - - powiedziała posłanka PO-KO.
Tzw. nowa "piątka" PiS przewiduje wprowadzenie 500 plus od pierwszego dziecka, brak podatku PIT dla pracowników do 26. roku życia, "trzynastkę" dla emerytów, obniżenie kosztów pracy oraz przywrócenie zredukowanych połączeń autobusowych przede wszystkim w małych miastach i na wsiach.
Według "Rz", najnowszy przetarg nie jest pierwszym, który ma promować "piątkę Kaczyńskiego". - - pisze dziennik.