Gasiuk-Pihowicz powiedziała PAP, że przeprosiła Wassermann; przyznała też, że jej słowa były "niepotrzebne". Według niej, przeprosiny powinny "skończyć sprawę".
W czasie dyskusji na czwartkowym posiedzeniu komisji sprawiedliwości i praw człowieka, która rozpatrywała przygotowany przez PiS projekt nowelizacji ustawy o Sądzie Najwyższym wraz z autopoprawką między posłanką Gasiuk-Pihowicz a wiceszefową komisji Małgorzatą Wassermann doszło do ostrej wymiany zdań.
Po tym, jak Wassermann stwierdziła, że wypowiedzi Gasiuk-Pihowicz , posłanka PO-KO powiedziała: - odparła posłanka PiS.- skwitowała z kolei jej słowa posłanka Gasiuk-Pihowicz.
Do wypowiedzi posłanki PO-KO odniosła się pod koniec czwartkowego posiedzenia Anna Milczanowska (PiS). - powiedziała.
Zamiar skierowania wniosku do komisji etyki, posłanka PiS potwierdziła w rozmowie z PAP. Jak dodała, złoży go na najbliższym, majowym posiedzeniu Sejmu. Poproszona o komentarz do sprawy Gasiuk-Pihowicz poinformowała, że przeprosiła Wassermann - oceniła.
Z kolei Wassermann powiedziała PAP, że Gasiuk-Pihowicz "nieustannie" obraża personalnie członków komisji z ramienia PiS, m.in. jej przewodniczącego Stanisława Piotrowicza. - powiedziała Wassermann, zaznaczając, że sama nie zamierza występować w związku z wypowiedzią posłanki PO-KO do komisji etyki. - dodała.