Barwy biało-czerwone, nasza flaga to przeszłość, teraźniejszość i przyszłość - mówił w czwartek Morawiecki. Szef rządu przypomniał, że pierwotnie barwą polskiego wojska był karmazyn, uważany za najszlachetniejszą z barw. Jesteśmy takim najdzielniejszym, najszlachetniejszym narodem - stwierdził premier. Ta flaga powiewała na polach bitew, polach bitew II wojny światowej; nad płonącą Warszawą, pod Tobrukiem, na Monte Cassino. Ona zawsze wyznaczała nam naszą przyszłość i była naszym drogowskazem - dodał.

Dzisiaj lata walki, trudne lata możemy zamienić na ciężką pracę dla Rzeczypospolitej, bo polskość wyznaczana przez biało-czerwoną flagę to jest wybór, to jest stan ducha, polskość oznacza solidarność, polskość oznacza wolność, polskość oznacza wielkość i taka jest też nasza droga, taka jest droga, którą idziemy waszym śladem drodzy czcigodni weterani, kombatanci i taka jest droga, którą głęboko wierzę będą szły pokolenia, które są tutaj wśród nas, pokolenia harcerzy i całej polskiej młodzieży - powiedział Morawiecki. Szef rządu podkreślił, że Polskę budują nie tylko podobieństwa, ale też różnice. "Najważniejsze jest to, żebyśmy niezależnie od tego jak się różnimy, żebyśmy mieli Polskę w sercu. Ją kochali, bo ona jest naszą przyszłością" - zaznaczył premier.

Szef MSWiA Joachim Brudziński wskazywał, że na tych terenach polskość zaczęła się w momencie przyjęcia chrztu i bezpośredniego podporządkowania struktury kościelnej Stolicy Apostolskiej, z pominięciem naszych zachodnich, niemieckich sąsiadów. Tu wtedy rozpoczęła się ta misja, która doprowadziła nas do teraźniejszości, do obecności Polski na terenach Pomorza Zachodniego - mówił.

Jak dodał, ta teraźniejszość została okupiona krwią naszych bohaterów. Ale tej przeszłości zawsze towarzyszyły również barwy narodowe. Towarzyszyły one tym, którzy z nieludzkiej ziemi, z Syberii przyjeżdżali tutaj po 1945 r. - wskazał szef MSWiA. Ta biało-czerwona, której święto tutaj obchodzimy, była w sercach tych, którzy walczyli pod Tobrukiem, na Monte Cassino, ale towarzyszyła również tym prostym żołnierzom, którzy nie zdążyli do armii gen. Andersa i przyszli tutaj z Pierwszą Armią Wojska Polskiego - mówił.

Oni w przeciwieństwie do ich dowódców, którzy swoje polskie serce, polskie dusze zaprzedali sowieckiemu totalitaryzmowi, (...) zostawili w swoim sercu miłość do ojczyzny i miłość do biało-czerwonej. Ta biało-czerwona powiewała również nad zdobytym Berlinem, powiewała na rufach polskich okrętów pod Narwikiem, na Morzu Śródziemnym, na Oceanie Atlantyckim. Ta biało-czerwona towarzyszyła od momentu powrotu Polski po wiekach tutaj do Szczecina i towarzyszy nam do dziś - dodał Brudziński.

Nasza teraźniejszość to jest zadanie dla nas, polityków naszego pokolenia, ale także wszystkich mieszkańców, aby oddać piękny polski Szczecin naszym następcom. Dlatego przyszłość, o której mówił pan premier, będzie w rękach tych, którzy dziś tutaj z nami są; polskich harcerzy i polskiej młodzieży - kontynuował Brudziński.

Dzisiejszy dzień to również święto Polonii i wszystkich Polaków mieszkających za granicą - powiedział Brudziński. "Jakże często nas zawstydzają, jakże często od Polaków w Wilnie, na Białorusi, na Ukrainie, ale i w innych częściach całego świata możemy uczyć się pięknych postaw; umiłowania ojczyzny i umiłowania biało-czerwonej" - dodał.

Zaraz po wystąpieniach premiera i szefa MSWiA politycy rozdali uczestnikom spotkania biało-czerwone flagi. Wcześniej Morawiecki wziął udział w uroczystym podniesieniu flagi narodowej na odnowionym maszcie na dachu Zachodniopomorskiego Urzędu Wojewódzkiego. Uroczystość odbyła się z towarzyszeniem ceremoniału wojskowego z udziałem żołnierzy 12. Szczecińskiej Dywizji Zmechanizowanej.