Dziennik Gazeta Prawana logo

PiS wyhodował własne lemingi. Skala zwycięstwa zaskoczyła polityków rządzącej partii

28 maja 2019, 07:10
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Prezes PiS Jarosław Kaczyński (P), premier Mateusz Morawiecki (L), wicepremier Beata Szydło (C)
Prezes PiS Jarosław Kaczyński (P), premier Mateusz Morawiecki (L), wicepremier Beata Szydło (C) /PAP
Wyborczy sukces zagwarantował partii nie tylko jej żelazny elektorat, ale i zupełnie nowi wyborcy.

W porównaniu z 2015 r. PiS zyskał prawie pół miliona wyborców, podczas gdy wszystkie partie tworzące Koalicję Europejską straciły ich niemal 1,5 mln. Przy wszystkich zastrzeżeniach dotyczących takiej analizy (różnice w rodzaju elekcji, frekwencji) pokazuje ona potencjał mobilizacyjny PiS. komentuje w rozmowie z DGP marszałek Senatu Stanisław Karczewski z PiS.

Skala zwycięskiego wyniku zaskoczyła wielu polityków tej partii. - wskazuje politolog Marek Migalski. Ale to nie tłumaczy wszystkiego, bo zapewne nowych wyborców głosujących na PiS trudno zaliczyć do tych wiernych. – podkreśla prof. Waldemar Paruch z rządowego Centrum Analiz Strategicznych.

Wielu naszych rozmówców twierdzi, że PiS "wyhodował własne lemingi", podobnie jak niegdyś Platforma Obywatelska za czasów Donalda Tuska. Chodzi o osoby, które zagłosują za daną partię nie z przeświadczenia ideologicznego, a z przekonania, że dana ekipa prowadzi po prostu słuszną politykę i skutecznie załatwia ich problemy. Zdaniem polityków PiS to kwestia wiarygodności i dotrzymywania wyborczych zapowiedzi. Do tego dochodzą kłopoty ze spójną ofertą przeciwników politycznych PiS, którzy tracą wyborców. Partia Kaczyńskiego zaczyna więc ich zyskiwać na zupełnie nowych polach.

- podkreśla Waldemar Paruch. Nasz rozmówca przestrzega, by popularności PiS nie tłumaczyć socjalną częścią piątki Kaczyńskiego, gdyż z badań, jakie prowadzi partia, widać, że samym socjalem nie można już pozyskiwać wyborców. Jego zdaniem piątka jest istotna w kontekście wsparcia gospodarki, gdy ekonomiści prognozują zadyszkę w gospodarce UE.

PiS wyhodował sobie żelazny elektorat, podobnie jak wcześniej PO

Wynik oznacza, że PiS dociera do nowych grup wyborców, co widać także w wyborczej geografii.- podkreśla prof. Paruch. Dane z exit polls pokazują, że na PiS zagłosowała ponad połowa mieszkańców wsi. – podkreśla Paruch. Dodatkowo kwestie światopoglądowe i antyklerykalny klimat, jaki pojawił się w końcówce kampanii, mogły być dla konserwatywnych wyborców ze wsi dodatkowym bodźcem do pójścia na wybory.

Wynik PiS to w dużej części także efekt rzucenia do walki partyjnych lokomotyw. Spośród 20 kandydatów, którzy uzyskali indywidualnie najwięcej głosów w skali kraju, większość (13) to kandydaci obozu Zjednoczonej Prawicy. Jeśli natomiast porównamy pierwszą dziesiątkę kandydatów PiS z dziesiątką kandydatów KE, to widać, że ci pierwsi łącznie zdobyli o ponad 317 tys. głosów więcej niż ich rywale z opozycji. To w dużej mierze zasługa Beaty Szydło, która przyciągnęła ponad 525 tys. wyborców, osiągając tym samym najlepszy indywidualny wynik w kraju. – komentuje marszałek Karczewski.

Jeszcze w wieczór wyborczy politycy KE byli przekonani, że korekta wyników będzie działała na ich korzyść. Zakładano także remis w mandatach do Parlamentu Europejskiego (po 23 dla PiS i KE). Tymczasem dystans do PiS zwiększył z ok. 3 do 7 pkt proc.

W szeregach opozycji panuje przekonanie, że PiS skuteczniej zmobilizował swój elektorat aniżeli Koalicja Europejska. – przyznaje w rozmowie z DGP Sławomir Neumann, przewodniczący klubu PO-KO. k – wskazuje.

Mobilizacji elektoratu anty-PiS nie sprzyjał niespójny przekaz ze strony KE, co zdają się dzisiaj dostrzegać przedstawiciele tego obozu. – ocenia Paweł Rabiej (Nowoczesna), wiceprezydent stolicy.

Wierny i zmobilizowany elektorat, a także pozyskanie nowych wyborców nie uchroniły PiS przed konkurencją po prawej stronie w postaci Konfederacji. Jednak zdaniem prof. Migalskiego na dziś to nie powód do zmartwień dla Jarosława Kaczyńskiego. - zwraca uwagę. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Autor bez zdjęcia
Grzegorz Osiecki

Dziennikarz Dziennika Gazety Prawnej od 2009 r. specjalizujący się w tematyce politycznej, ekonomicznej, w tym finansów publicznych, ubezpieczeń społecznych i polityki społecznej. Laureat Grand Press Economy w 2019 roku. Nominowany do Grand Press w kategorii news w 2018. Wcześniej dziennikarz radiowej „Trójki”, Informacyjnej Agencji Radiowej, telewizyjnej Panoramy w TVP 2 i „Dziennika".

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraSkładka zdrowotna z kilkoma progami. Ma powstać nowy model »
Tomasz Żółciak

Dziennikarz zajmujący się tematami politycznymi, współautor podcastu „Z drugiej strony". Związany z DGP nieprzerwanie od 2010 roku. Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych UW oraz Centrum Europejskiego UW.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraSkładka zdrowotna z kilkoma progami. Ma powstać nowy model »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj