"Byłem z Julią Przyłębską w Socjalistycznym Związku Studentów Polskich a ze Stanisławem Piotrowiczem i Marcinem Wolskim w PZPR. Myślałem, że jestem wielką mendą a okazuje się że można być większą. Można z taką przeszłością zapisać się do PIS i awansować. Uczę się całe życie" - napisał na Twitterze szef SLD, Włodzimierz Czarzasty, komentując informacje, że szefowa TK należała do socjalistycznej młodzieżówki studenckiej.

"Towarzyskie odkrycie Kaczyńskiego J. Przyłębska działała w Socjalistycznym Związku Studentów Polskich. Jej mąż na studiach podpisał lojalkę z komunistyczną bezpieką. Pierwsza zostaje prezesem TK drugi ambasadorem. Niemczech. Mocne. Nawet jak na PiS..." - równie ostro skomentował informacje Onet.pl poseł Marcin Kierwiński z PO

Chodzi o rewelacje, dotyczące przeszłości prezes TK, o których napisał portal Onet.pl. Portal przypomina, że Przyłębska to córka Wolfganga Żmudzińskiego, członka PZPR.  Na pierwszym roku studiów wstąpiła do Socjalistycznego Związku Studentów Polskich. Teraz jednak w oficjalnym życiorysie Julii Przyłębskiej na stronie Trybunału Konstytucyjnego nie ma ani słowa o tej działalności.