"Dziennik Łódzki" napisał w poniedziałek, że prezydent Łodzi, zarazem liderka struktur PO w tym regionie, Hanna Zdanowska zamierza zgłosić kandydaturę byłego ministra sportu Mirosława Drzewieckiego na listy w jesiennych wyborach parlamentarnych. Drzewiecki zaprzeczył w rozmowie z "DŁ", jakoby miał propozycję kandydowania. "W ogóle nie myślałem o powrocie do polityki" - powiedział. Według gazety jednak Drzewiecki "pytaniem nie wydawał się być zaskoczony, co może oznaczać, że jest po słowie z Hanną Zdanowską".

O ewentualnym kandydowaniu Drzewieckiego nie wie też nic jeden z najbliższych współpracowników lidera PO Grzegorza Schetyny, szef klubu PO-KO Sławomir Neumann. - Nie widziałem takiego zgłoszenia do tej pory - powiedział Neumann PAP. Dodał, że tego typu spekulacji pojawi się prawdopodobnie jeszcze wiele. - Nie ekscytowałbym się spekulacjami do czasu, kiedy nie spłyną kandydatury - zaznaczył polityk.

O możliwości startu Drzewieckiego nie słyszeli też łódzcy posłowie PO. - Też przeczytałem o tym dzisiaj w "Dzienniku Łódzkim", nic na ten temat nie wiem - powiedział PAP jeden z ważnych polityków z tego regionu.

Do 15 lipca struktury PO mają czas, by zgłaszać zarządowi partii listy swych kandydatów na posłów i senatorów. O tym, kto z członków Platformy ostatecznie wystartuje do Sejmu i Senatu zdecyduje Zarząd Krajowy ugrupowania.