Do tej pory rzecznik praw obywatelskich (RPO) skierował do SN siedem skarg nadzwyczajnych. Dziś Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych rozpatrzy ostatnią z nich. Wniosek rzecznika, podobnie jak w pierwszej skierowanej do SN skardze, dotyczy wyeliminowania jednego z dwóch sprzecznych orzeczeń w sprawie spadkowej.
Skomplikowane spadki
– – mówi Kamila Dołowska, dyrektorka biura prawa cywilnego w biurze RPO.
W innej sprawie, która wpłynęła do RPO, sąd na podstawie testamentu po zmarłej matce w 1995 r. przyznał w całości spadek synowi. W 2017 r. do sądu zgłosili się jednak inni spadkobiercy i na podstawie przepisów ogólnych sąd podzielił majątek pomiędzy męża, córkę i dwóch synów. Ponieważ ostatnie orzeczenie było stosunkowo świeże, RPO nie musiał kierować skargi nadzwyczajnej, wystarczyła skarga na wznowienie postępowania. W wielu starych sprawach, w których doszło do wydania sprzecznych orzeczeń, nie da się jednak wyprostować stanu prawnego bez skargi nadzwyczajnej.
Decyzja rzecznika
Mimo to prof. Adam Bodnar podjął decyzję, że zaprzestaje kierowania dalszych skarg nadzwyczajnych do SN. Nie będzie tego robił do czasu rozstrzygnięcia kwestii prejudycjalnych przedstawionych przez polskie sądy (w tym przez sam Sąd Najwyższy) Trybunałowi Sprawiedliwości Unii Europejskiej.
–– tłumaczy Anna Kabulska z Biura RPO.
Kwadratura koła
Z jednej strony trudno dziwić się ostrożności procesowej RPO, który nie chce, aby postępowania zmierzające do naprawienia po latach nieprawidłowych ostatecznych decyzji sądów prowadziły do wydawania rozstrzygnięć, które… też mogą nie być ostateczne. Z drugiej, są wątpliwości, czy ewentualne stwierdzenie przez TSUE wadliwości obsadzenia Krajowej Rady Sądownictwa automatycznie przesądzałoby o wadliwości procedury wyłaniania sędziego przez ten organ, a w konsekwencji o wadliwości samych rozstrzygnięć.
– – mówi prof. Maciej Gutowski z Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu.
Tłumaczy, że nawet na gruncie koncepcji tzw. orzeczeń nieistniejących pewność obrotu wymaga wyeliminowania takiego orzeczenia przez sąd we właściwym trybie, czyli wznowienia postępowania.
– – dodaje prawnik.
Ryzyko wznowienia postępowania istnieje zwłaszcza w sprawach cywilnych. Jeśli na przykład w wyniku rozpoznania skargi RPO sąd uchyli jedno z orzeczeń w opisywanych wcześniej sprawach spadkowych, istnieje ryzyko, że strona, która na takim rozstrzygnięciu straci, po orzeczeniu TSUE będzie chciała wyrok SN podważyć.
Wnioski wciąż płyną
Wstrzymanie kierowania skarg nadzwyczajnych do SN nie oznacza oczywiście, że RPO zaniechał badania wniosków od obywateli. Osoby, które uważają, że prawomocne rozstrzygnięcie w ich sprawie było błędne, nadal mogą zwracać się do RPO o zbadanie, czy zachodzą przesłanki do skierowania skargi nadzwyczajnej. Do tej pory do RPO wpłynęło ponad 4,3 tys. takich wniosków.
–– mówi Anna Kabulska.
Przypomina przy okazji, że w przeciwieństwie do prokuratora generalnego (PG) rzecznik nie otrzymał z budżetu pieniędzy na rozpoznawanie wpływających do niego wniosków o złożenie skargi nadzwyczajnej. A to spowalnia pracę Biura Rzecznika.
PG nadal składa skargi
Skierowanie pytań prejudycjalnych do TSUE nie wpłynęło natomiast na postępowanie innego organu, za pośrednictwem którego obywatele mogą składać wnioski o wniesienie skargi nadzwyczajnej – czyli prokuratora generalnego.
– – informuje biuro prasowe PG.
Do tej pory w Prokuraturze Krajowej zarejestrowano ponad 4,6 tys. wniosków o wywiedzenie przez PG skargi nadzwyczajnej.