Władysław Frasyniuk, jeden z liderów Partii Demokratycznej, uważa, że występując publicznie po pijanemu, Aleksander Kwaśniewski ośmieszył koalicję LiD. I sam odebrał sobie prawo do kandydowania na premiera rządu w razie zwycięstwa lewicy - mówi DZIENNIKOWI Frasyniuk.
Jędrzej Bielecki: Czy po "wykładzie" w Kijowie Aleksander Kwaśniewski nadal powinien być twarzą LiD w tej kampanii?
Władysław Frasyniuk, jeden z liderów PD: Aleksander Kwaśniewski ośmiesza wszystkich, którzy uczestniczą w naszej kampanii wyborczej. Swoim zachowaniem mocno podważył wiarygodność LiD. Postawił też w kłopotliwej sytuacji ludzi z Partii Demokratycznej. No i sam odebrał sobie prawo do kandydowania na premiera rządu w razie zwycięstwa lewicy.
Dlaczego więc postawialiście na niego?
To człowiek, który ma niebywałe talenty w komunikowaniu się, budowaniu zespołów, tworzeniu dobrego wizerunku kraju za granicą. Ale jego słaby charakter powoduje, że nagle robi rzeczy, których normalny człowiek by nie zrobił.
Polska na gwałt potrzebuje nowego lidera. Dziś takiego nie ma, a raczej jest jeden lider: znany i rozpoznany Jarosław Kaczyński. Ta część społeczeństwa, która została odrzucona przez IV RP, nie ma swojego przywódcy. Nie może nim być Kwaśniewski z powodu swoich słabostek. Niektórzy mają nadzieję, że takim liderem mógłby zostać Olejniczak pod warunkiem, że nabierze więcej siły i pewności siebie. Jest dobry znak: to on odsunął Millera, a nie - jak wielu sądzi - Kwaśniewski.
Czy Kwaśniewski powinien teraz wycofać się z kampanii?
Trwają wybory i musimy robić wszystko dla dobra naszej listy. Kwaśniewski powinien starać się wybronić, przystępując do ofensywy i wskazując na skandaliczny język, jakiego używa Kaczyński. Kiedy patrzę, jak premier mówi o Polsce tylko dla Polaków lub o tym, że zwycięstwo PO i LiD będzie oznaczało nowy 13 grudnia, to wolałbym, żeby Kaczyński się upił, ale mówił do rzeczy. Nie może być tak, że standardów oczekuje się tylko od jednej strony.
Władysław Frasyniuk, jeden z liderów PD: Aleksander Kwaśniewski ośmiesza wszystkich, którzy uczestniczą w naszej kampanii wyborczej. Swoim zachowaniem mocno podważył wiarygodność LiD. Postawił też w kłopotliwej sytuacji ludzi z Partii Demokratycznej. No i sam odebrał sobie prawo do kandydowania na premiera rządu w razie zwycięstwa lewicy.
Dlaczego więc postawialiście na niego?
To człowiek, który ma niebywałe talenty w komunikowaniu się, budowaniu zespołów, tworzeniu dobrego wizerunku kraju za granicą. Ale jego słaby charakter powoduje, że nagle robi rzeczy, których normalny człowiek by nie zrobił.
Polska na gwałt potrzebuje nowego lidera. Dziś takiego nie ma, a raczej jest jeden lider: znany i rozpoznany Jarosław Kaczyński. Ta część społeczeństwa, która została odrzucona przez IV RP, nie ma swojego przywódcy. Nie może nim być Kwaśniewski z powodu swoich słabostek. Niektórzy mają nadzieję, że takim liderem mógłby zostać Olejniczak pod warunkiem, że nabierze więcej siły i pewności siebie. Jest dobry znak: to on odsunął Millera, a nie - jak wielu sądzi - Kwaśniewski.
Czy Kwaśniewski powinien teraz wycofać się z kampanii?
Trwają wybory i musimy robić wszystko dla dobra naszej listy. Kwaśniewski powinien starać się wybronić, przystępując do ofensywy i wskazując na skandaliczny język, jakiego używa Kaczyński. Kiedy patrzę, jak premier mówi o Polsce tylko dla Polaków lub o tym, że zwycięstwo PO i LiD będzie oznaczało nowy 13 grudnia, to wolałbym, żeby Kaczyński się upił, ale mówił do rzeczy. Nie może być tak, że standardów oczekuje się tylko od jednej strony.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane