Europoseł PiS Patryk Jaki był pytany w niedzielnym programie w Polsat News o to, dlaczego miałoby nie być debaty liderów, dlaczego nie mieliby dyskutować np. Grzegorz Schetyna z Jarosławem Kaczyńskim czy Małgorzata Kidawa-Błońska z Mateuszem Morawieckim.

To jak zderzenie rowerzysty z ciężarówką. (...) Może to porównanie powinno być lepsze, ale w tej chwili Małgorzata Kidawa-Błońska ma problem, żeby dobrze reprezentować elektorat Platformy, bo 50 proc. tego elektoratu jej nie rozpoznaje. Znajmy proporcje w polityce - powiedział Jaki.

Nie może być tak, że zawodnik wagi średniej walczy z zawodnikiem wagi superciężkiej. Póki co. (...) My nie mamy żadnego problemu z dyskutowaniem. (...) Chcielibyście, rozumiem, każdy by chciał, rozmawiać z prezesem Jarosławem Kaczyńskim, jak będzie miał w życiu taki dorobek jak on, to myślę, że będzie mógł porozmawiać - dodał Jaki.

Posłanka PO-KO Joanna Mucha w reakcji na wypowiedź Jakiego, stwierdziła, że dawno nie widziała takiego pokazu arogancji ze strony żadnego polityka.

Jeśli chodzi o debatę, to w tej wypowiedzi widać – oni się strasznie boją, panicznie boją. Wszyscy pamiętają debatę z 2007 r. Donalda Tuska i Jarosława Kaczyńskiego, która odmieniła losy kampanii wyborczej. Teraz doskonale wiedzą, że mamy przytłaczające argumenty dotyczące tego, w jaki sposób wygląda dzisiaj Polska, w jaki sposób mogłaby wyglądać – powiedziała.