Dziennikarka Radia ZET zapytała Lecha Wałęsę o jego wpis, w którym zapowiedział, że nie wspiera już PO, tylko PSL. - powiedział były prezydent. Pytany dalej, kogo teraz chce poprzeć odrzekł: . Obarczył też opozycję winą za to, że - powiedział.
Pytany dalej, na kogo będzie głosował, stwierdził, że popiera Polskę, . Dodał też, że w Gdańsku jest tylu "pięknych ludzi", że ma na kogo głosować.
Wałęsa próbował też wyjaśnić, dlaczego skasował wpis, w którym wzywał do głosowania na ludowców. - stwierdził. Zapewnił, że nie ma to nic wspólnego z tym, że obraził się za krytykę, która spadła na niego po tym, co powiedział o Kornelu Morawieckim na konwencji PO, dzień po pogrzebie założyciela Solidarności Walczącej. - powiedział. - dodał.
Stwierdził też, że nie przeprosi za nazwanie ojca premiera zdrajcą. ? Zaatakował więc swojego syna i innych ludzi opozycji, którzy skrytykowali jego wypowiedź. - powiedział.
Zapytany, dlaczego tak ocenia Kornela Morawieckiego, a nigdy nie wypowiedział ostrych słów o Wojciechu Jaruzelskim, odparł, że
Dziennikarka rozgłośni - w internetowej części rozmowy - pytała Wałęsę o sprawę TW "Bolka". - powiedział.- dodał.
Wałęsa krytykował też działania IPN. Uważa on, że teczki Kiszczaka - mimo, że Instytut orzekł, że są prawdziwe - to fałszywki. - powiedział. - oburzył się były prezydent. Zapowiedział też, że złoży autolustrację, ale dopiero, gdy opozycja wygra wybory. - powiedział. Stwierdził też, że jest atakowany , - wyjaśnił.
Wałęsa skomentował też swoje spotkania z Donaldem Trumpem. - mówił. Przyznał też, że gdyby wtedy widział, że Trump będzie prezydentem, to radziłby mu co innego. – podsumował.